Po ok. godzinie trwania pikiety policja wezwała zebranych do rozejścia się. Wtedy protestujący usiedli na trawniku przy siedzibie partii. Policja rozpoczęła akcję usunięcia ich. Policjanci z użyciem siły fizycznej wynoszą kolejne osoby.

Protestujący skandują m.in. "Mamy prawo tutaj być!", "Wypuśćcie wolnych obywateli".

Wcześniej, przed wezwaniem do rozejścia się policjanci chcieli wylegitymować jej uczestników. "Manifestanci odpowiadali, że wzywają policję do zachowania zgodnie z prawem" i usiedli na ziemi.

Policja wyniosła kilka osób, co spotkało się z okrzykami "hańba".

Według organizatora pikiety, została ona zgłoszona w warszawskim ratuszu jako spontaniczne zgromadzenie.