Jesteśmy otwarci na współpracę z panem prezydentem. Komu jak komu, ale właśnie Prawu i Sprawiedliwości, rządowi pani premier Beaty Szydło, bardzo zależy na przeprowadzeniu tej reformy, dlatego byliśmy tak bardzo zdeterminowani do tego, aby te ustawy przygotować, bo w końcu reforma wymiaru sprawiedliwości jest w Polsce konieczna, jest w Polsce oczekiwana i przez 28 lat nikt tej reformy nie odważył się zrobić - powiedział Rafał Bochenek w radiowych "Sygnałach Dnia".

Podkreślił, że rząd ma w tej sprawie trzy 0jasno określone cele. Wymienił zmiany personalne w najważniejszych instytucjach wymiaru sprawiedliwości, tak by pracowały w nich młodsze osoby, które - jak mówił Bochenek - nie są skażone tym myśleniem lat 80. czy początku lat 90., i które myślą perspektywicznie.

Chcemy również doprowadzić do tego, aby przede wszystkim była większa demokratyczna kontrola nad organami, instytucjami sprawiedliwości tak jak jest to w wielu krajach zachodniej Europy; tutaj mam na myśli np. Krajową Radę Sądownictwa - tłumaczył Bochenek.

Trzecim postulatem rządu przy reformie wymiaru sprawiedliwości jest wprowadzenie izby dyscyplinarnej w Sądzie Najwyższym, która - jak wyjaśnił Bochenek - doprowadzi do tego, że wreszcie będą wyciągane konsekwencje wobec sędziów, którzy będą dopuszczali się nadużyć, którzy będą popełniali przestępstwa. Bo dzisiaj tej odpowiedzialności w tym środowisku nie było praktycznie żadnej - dodał rzecznik rządu.