Schetyna był pytany w środę w TVN24, czy PO chce zachować program 500 Plus w niezmienionej formie. - Zrobimy wszystko, żeby rozszerzyć tę formułę o pierwsze dziecko - zadeklarował lider PO. Jak uzasadnił, chce aby pomoc finansowa dotarła do Polaków zakładających rodziny i do rodzin o modelu 2+1.

- Bardzo twardo o tym mówię. Uważam, że ten program (500 Plus) zostanie i będzie musiał zostać. On musi być sprawiedliwie dedykowany, czyli musi docierać do tych, którzy naprawdę potrzebują, ale także do trzech milionów rodzin 2+1 - podkreślił szef PO.

Odnosząc się do kwestii przyjmowania do Polski uchodźców, Schetyna zaznaczył, że PO nie będzie prowadzić "welcome policy", czyli polityki prouchodźczej i nie będzie organizować polityki zapraszania uchodźców. - Ale uważam, że trzeba w tej sprawie być solidarnym z krajami Europy, które ten problem mają  - oświadczył.

W ocenie Schetyny, jeżeli Europa oczekuje od Polski gestu solidarności, to Polskę stać na taki gest i przyjęcie kilkudziesięciu kobiet z dziećmi. - Taki gest jest w Europie oczekiwany i jego nie ma, rząd PiS-u nie jest w stanie takiego gestu wykonać  - ocenił. - Polska musi być solidarna z Europą, w tym wypadku w wymiarze symbolicznym, ale to jest potrzebne i oczekiwane  - dodał.

Schetyna pytany, czy byłby gotowy przed wyborami oddać przywództwo w partii, stwierdził: Ja nie uciekam. Zostałem wybrany, jako szef PO, po to, żeby wygrać z PiS-em. Po ośmiu latach i ośmiu zwycięstwach, PO przegrała dwa ostatnie wybory - zauważył.

- Jestem gwarantem tego, że PO zbuduje taką koalicję wyborczą, która odbierze Polskę z rąk PiS-u" - oświadczył. "Uważam, że ta koalicja będzie po wodzą PO, a PO będzie z przewodniczącym Grzegorzem Schetyną - dodał.