Chodzi o konferencję klimatyczną, która odbyła się 30 czerwca 2013 r. w Krakowie i tak naprawdę była kongresem Solidarnej Polski. Jesienią ubiegłego roku "Newsweek" napisał, że impreza była w całości opłacona z pieniędzy Unii Europejskiej przeznaczonych na spotkanie dotyczące zmian klimatycznych i ekologii. Partyjny zjazd kosztował ok. 80 tys. euro (prawie 400 tys. zł). Źródło: Gazeta Wyborcza

Śledztwo trwa od stycznia 2017 r., rozpoczęło się po zawiadomieniu posłów PO. To postępowanie "w sprawie", a "nie przeciwko komuś". Toczy się z artykułu 297 kodeksu karnego – za wyłudzenie środków publicznych przewiduje karę do pięciu lat więzienia.

"O klimacie nie było tam mowy, o czym miał świadczyć film, który jeszcze w 2016 roku był publicznie dostępny w serwisie YouTube.com", podaje "Gazeta Wyborcza".