Uwzględnienia wniosku RPO odmówiło 27 lipca na posiedzeniu niejawnym trzech sędziów TK: Grzegorz Jędrejek (przewodniczący), Zbigniew Jędrzejewski i Andrzej Zielonacki.

Wniosek RPO z końca czerwca był powodem odroczenia wyznaczonego wcześniej na 13 lipca terminu rozpatrzenia wniosku Ziobry. Teraz już nie ma przeszkód by TK wyznaczył nowy termin.

Bodnar - który zgłosił udział w tym postępowaniu w TK - argumentował, że Muszyński (od lipca br. - wiceprezes TK) jest osobą nieuprawnioną do orzekania w TK. Już wcześniej RPO w innych sprawach składał takie wnioski i wskazywał na wątpliwości odnoszące się w jego ocenie do sędziów: Muszyńskiego, Henryka Ciocha oraz Lecha Morawskiego (zmarł w lipcu br.).

Według Bodnara 8 października 2015 r. Sejm VII kadencji w sposób prawidłowy wybrał trzech sędziów (Andrzeja Jakubeckiego, Romana Hausera i Krzysztofa Ślebzaka, którzy nie zostali zaprzysiężeni przez prezydenta - PAP), co zostało potwierdzone w orzecznictwie Trybunału - RPO powoływał się m.in. na wyroki TK z: 3 grudnia 2015 r., 9 marca 2016 r. i 11 sierpnia 2016 r.

Rozpatrując takie wcześniejsze wnioski RPO TK oddalał je i uznawał, że opinie RPO o statusie sędziów Muszyńskiego, Morawskiego i Ciocha należy uznać za pozbawione prawnego znaczenia. Podkreślał, że wyroki TK, na które powoływał się RPO, "zostały dotknięte istotną wadą prawną".

"Instytucja wyłączenia z udziału w rozpoznawaniu sprawy orzekania osoby, która - zdaniem wnioskodawcy - nie jest sędzią, nie jest znana nie tylko ustawie o organizacji i trybie postępowania przed TK, ale także Kodeksowi postępowania cywilnego" - napisano w uzasadnieniu decyzji TK z 27 lipca, które udostępnił RPO na swojej stronie internetowej.

"Wbrew twierdzeniom Rzecznika zawartym we wniosku o wyłączenie, TK nie wypowiedział się dotychczas prawomocnie o statusie prawnym któregokolwiek z sędziów Trybunału. Wymienione przez wnioskodawcę orzeczenia rozstrzygnęły o nielegalności wyboru sędziów Trybunału Henryka Ciocha, Lecha Morawskiego i Mariusza Muszyńskiego" - dodano.

Według uzasadnienia, "przytaczane przez Rzecznika argumenty co do zgodności z prawem wyboru tych sędziów Trybunału nie znajdują odzwierciedlenia w sentencjach przywoływanych przez niego orzeczeń". "Ponadto Trybunał po raz kolejny stwierdza, że opinia wnioskodawcy o statusie wymienionego we wniosku sędziego Trybunału jest pozbawiona prawnego uzasadnienia" - dodano.

Podkreślono, że sędzią Trybunału zostaje osoba wybrana przez Sejm przez indywidualny wybór na 9-letnią kadencję, która złożyła ślubowanie wobec prezydenta RP. "Każda z osób zajmujących obecnie stanowisko sędziego Trybunału spełnia wymienione wymagania, w tym także sędzia Mariusz Muszyński" - głosi uzasadnienie.

TK uznał też za bezzasadny argument RPO "dotyczący braku bezstronności sędziego Mariusza Muszyńskiego ze względu na to, że przedmiotem sprawy jest uchwała w sprawie wyboru sędziów TK, którzy w innych orzeczeniach przesądzili o statusie Mariusza Muszyńskiego jako sędziego TK". "Ze względu na to, że TK składa się tylko z 15 sędziów, którzy ściśle ze sobą współpracują, należałoby uznać, że w każdym wypadku, gdy przedmiotem kontroli Trybunału są sprawy z zakresu dotyczącego tego organu lub jego sędziów, można podnosić wątpliwości co do bezstronności składu orzekającego, gdyż sędziowie podejmując rozstrzygnięcie orzekają w sprawach ich dotyczących" - stwierdza uzasadnienie.

Dodano, że "skoro nie istnieją orzeczenia Trybunału, które przesądzałyby o statusie Mariusza Muszyńskiego jako sędziego Trybunału, tym bardziej nie będzie miało znaczenia, że określone orzeczenia dotyczące przepisów ustaw o TK czy uchwał o wyborze sędziów TK były wydawane przez Stanisława Rymara. Piotra Tuleję czy Marka Zubika".

Muszyńskiego, Morawskiego i Ciocha poprzedni prezes TK Andrzej Rzepliński nie dopuszczał przez ponad rok do orzekania w TK. 20 grudnia 2016 r. ówczesna p.o. prezes sędzia Julia Przyłębska, która zastąpiła Rzeplińskiego po wygaśnięciu jego kadencji, w pełni włączyła całą trójkę do TK. Od lipca 2016 r. katowicka prokuratura prowadzi śledztwo ws. niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień przez Rzeplińskiego w tej sprawie.

W styczniu br. Ziobro zaskarżył do TK uchwałę Sejmu z listopada 2010 r. ws. wyboru Rymara, Tulei i Zubika. Według Ziobry, nie zostali oni wybrani zgodnie z konstytucyjnymi zasadami - nie spełniono wymogu, że sędzia TK musi być wybierany przez Sejm w oddzielnym, indywidualnym głosowaniu, a więc w trybie odrębnej uchwały, z wyznaczeniem mu kadencji. Tymczasem - jak wskazywał Ziobro - sędziów tych wybrano w głosowaniu przeprowadzonym za pomocą urządzenia do liczenia głosów poprzez dokonanie wyboru z listy; ponadto w podjętej wtedy uchwale wymienione zostały łącznie nazwiska wszystkich trzech wybranych sędziów.

Według wniosku prokuratora generalnego Rymar, Tuleja i Zubik nie mogą być uznani za sędziów TK; składy orzekające TK z ich udziałem "można uznać za niezgodne z prawem", a orzeczenia tych składów - za wadliwe. Ziobro dodawał, że w swym orzecznictwie TK dopuszczał kontrolę niektórych uchwał Sejmu pod kątem ich zgodności z konstytucją.

W stanowisku sejmowej komisji ustawodawczej zaznaczono, że TK nie może ocenić sejmowej uchwały o wyborze sędziów, bo zakwestionowany przez akt prawny nie mieści się w kognicji Trybunału. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński wniósł w związku z tym o umorzenie postępowania ze względu na niedopuszczalność wyroku.

O umorzenie sprawy wniósł też RPO. Według niego uchwała nie ustanawia żadnej normy prawnej, co oznacza że orzeczenie przez TK jest niedopuszczalne. Umieszczenie wyników głosowania indywidualnego w jednej uchwale sejmowej nie świadczy o "zblokowanym" wyborze - oceniał Bodnar.

W styczniu prezes PiS Jarosław Kaczyński mówił w kontekście wniosku Ziobry, że TK "decyzji Sejmu nie ocenia, to przekracza jego kompetencje".