Mowa o Międzynarodowym Programie Staży Parlamentarnych. Jak ustaliła "Rzeczpospolita", Sejm wstrzymał nabór do edycji jesiennej.

Decyzją Kancelarii Sejmu zaskoczeni są nawet posłowie PiS.

- To strategiczny błąd – ocenia Tadeusz Aziewicz z PO. I przypomina, że pomysł wzorowany jest głównie na International Visitor Leadership Program, prowadzonym przez amerykański Departament Stanu.

- Ten program daje wiedzę i doświadczenie, których nie zdobędzie się, czytając jakąkolwiek książkę. Dlatego dziwię się, że podobne przedsięwzięcie zamykane jest w Polsce – dodaje Dariusz Joński.

Zwolenniczką programu jest także Małgorzata Gosiewska z PiS, choć jednocześnie zastrzega: - Pewne rzeczy należałoby w nim zmienić.

Prowadzony od 10 lat program staży parlamentarnych skierowany jest do młodych obcokrajowców, którzy chcą obserwować funkcjonowanie polskiego parlamentaryzmu oraz poznawać polską kulturę i historię. Jednym z warunków jest znajomość języka polskiego. Od 2007 roku skorzystało ponad 100 osób z wielu krajów - od Niemiec przez Kanadę po Koreę Południową.