W ubiegłym tygodniu minister Waszczykowski w liście do wiceszefa KE zwrócił się o doprecyzowanie zaleceń Komisji Europejskiej z 26 lipca ws. praworządności. W środę Komisja Europejska poinformowała, że odpowiedziała na list szefa polskiej dyplomacji. Frans Timmermans odnosi się do wątpliwości i próśb o wyjaśnienie i doprecyzowanie przekazanych Polsce zaleceń Komisji.

Wiceszef KE zaznaczył, że "Komisja, podobnie jak władze polskie, jest nastawiona na skuteczny dialog".

- Oczekuję na odpowiedź władz polskich na zalecenie Komisji i ponawiam zaproszenie na spotkanie w Brukseli w celu omówienia przedmiotowych kwestii - dodał Timmermans.

Podstawa prawna zastrzeżeń

Witold Waszczykowski poprosił Komisję Europejską o wskazanie "konkretnie" aktów prawa UE, które są podstawą do oceny zgodności wprowadzanych w Polsce reform ustrojowych sądownictwa z prawem unijnym.

Frans Timmermans wskazał, że praworządność jest "jedną ze wspólnych wartości wymienionych w art. 2 Traktatu o Unii Europejskiej (TUE)". Jak zaznaczył, traktat w art. 19 ust. 1 mówi też o wymogu niezależności sądownictwa. Powołał się także m.in. na Kartę praw podstawowych UE, orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oraz standardy opracowane m.in. przez Radę Europy, opinie Rady Konsultacyjnej Sędziów Europejskich, Europejską Kartę o statusie sędziów oraz opinie Komisji Weneckiej.

- Stosując prawo UE, sądy krajowe działają jako "sądy UE", a środki krajowe wpływające na niezawisłość sędziowską w takim stopniu, że sądy krajowe nie mogą być już uznane za niezależne, uniemożliwiłyby tym sądom zapewnienie skutecznego środka prawnego w rozumieniu prawa UE - podkreślił.

Jak nie mówić o sądownictwie

Witold Waszczykowski nawiązał do wezwania Komisji do powstrzymania się od działań i oświadczeń publicznych, które podważałyby autorytet sądownictwa. Poprosił o doprecyzowanie, "o jaki charakter wypowiedzi chodzi i w jaki sposób to wezwanie Komisji jest do pogodzenia z zachowaniem prawa do krytyki organów władzy sądowniczej, w ramach debaty politycznej, w państwie demokratycznym".

- Jak Komisja widzi możliwość powstrzymywania się od działań i wypowiedzi dotyczących funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w Polsce, gdy są one kluczowym elementem debaty publicznej nad reformą sądownictwa? - pyta minister.

Frans Timmermans zapewnił, że Komisja "nie kwestionuje twierdzenia, że do wypowiedzi odnoszących się do sądownictwa ma zastosowanie zasada wolności wypowiedzi". Ale zaznaczył, że publiczne wypowiedzi władz krajowych podważające zaufanie do sądów i ich legitymację są sprzeczne z zasadą lojalnej współpracy pomiędzy organami państwa, wskazywanej przez Komisję Wenecką jako warunek wstępny istnienia demokratycznego państwa opartego na zasadzie praworządności.

Powoływanie członków Krajowej Rady Sądownictwa

Witold Waszczykowski pytał, w jaki sposób niezależność KRS podważałoby powoływanie jej członków przez Sejm większością 3/5 głosów. Przywołał opinie Komisji Weneckiej Rady Europy, zgodnie z którymi "niezależna rada sądownictwa nie oznacza samozarządzania przez sędziów, a zarządzanie administracją sądownictwa niekoniecznie powinno w całości znajdować się w rękach sędziów".

Frans Timmermans wyjaśnił, że obawy KE dotyczą znacznego zwiększenia wpływu Sejmu na KRS kosztem wpływu środowiska sędziowskiego. Jak przekonywał, zgodnie z "ugruntowanymi standardami europejskimi" KRS "powinna być złożona co najmniej w połowie z sędziów wybranych przez ich przedstawicieli spośród sędziów wszystkich szczebli i z poszanowaniem zasady pluralizmu wewnątrz wymiaru sprawiedliwości".

- Komisja nie kwestionuje faktu, że Rada nie będzie się składać wyłącznie z sędziów, natomiast kwestionuje sposób, w jaki sędziowie będą powoływani na członków Rady, jak również przedwczesne zakończenie kadencji obecnych członków Rady - podkreślił Timmermans.

Zakończenie kadencji członków KRS

Witold Waszczykowski pytał o sprawę zakończenia kadencji członków KRS - w tym o to, czy znany jest jej wyrok Trybunału Konstytucyjnego z czerwca 2017 r. stwierdzający niezgodność z konstytucją przepisu ustawy o KRS, w myśl którego kadencja członków KRS, wybieranych spośród sędziów sądów powszechnych, ma charakter indywidualny. W konsekwencji - jak podkreślił szef MSZ - uzasadnione i dopuszczalne jest wprowadzenie zmian dostosowujących obowiązujące regulacje prawne do tego orzeczenia.

Frans Timmermans wskazał, że opinie KRS i Sądu Najwyższego kwestionowały zgodność przepisów noweli o KRS z konstytucją m.in. w zakresie "przedwczesnego zakończenia mandatu członków Rady będących sędziami".

- Niestety, z przyczyn wyjaśnionych w zaleceniu, skuteczna kontrola zgodności tych przepisów z konstytucją jest obecnie niemożliwa. (...) Komisja uważa, że orzeczeń wydanych przez Trybunał w tych okolicznościach nie można już uznać za zapewniające skuteczną kontrolę zgodności z konstytucją - czytamy w piśmie do Waszczykowskiego.

Wygaszenie kadencji sędziów Sądu Najwyższego

Witold Waszczykowski za niejasne uznał zalecenie bezwarunkowego powstrzymania się od godzenia w kadencję sędziów SN. Jego zdanem konstytucja przewiduje przenoszenie sędziego w stan spoczynku w przypadku m.in. zmiany ustroju sądów, a ustawa o SN, której podpisania prezydent odmówił, tak dalece zmienia zasady wewnętrznego funkcjonowania SN, że można mówić o zmianie ustroju tego sądu. 

Frans Timmermans określił ten zapis jako "frontalny atak na niezawisłość sędziów Sądu Najwyższego, którego nie da się uzasadnić reorganizacją sądów zgodnie z konstytucją".

Dyscyplina w Sądzie Najwyższym

Witold Waszczykowski zapytał, czy zagrożeniem dla niezawisłości sędziów Sądu Najwyższego byłoby uprawnienie ministra sprawiedliwości do wszczynania postępowań dyscyplinarnych przeciw sędziom i jego wpływ na postępowanie wyjaśniające.

- Czy (...) komisja uważa, że już samo wydawanie rzecznikowi dyscyplinarnemu SN (pełni funkcję oskarżyciela w postępowaniu dyscyplinarnym - PAP) wiążących wskazań co do dalszego toku postępowania dyscyplinarnego przez ministra sprawiedliwości oznacza podporządkowanie sądu organowi władzy wykonawczej? - pytał Waszczykowski.

Frans Timmermans odpowiedział, że nowe przepisy wpłynęłyby negatywnie na "osobistą niezależność" sędziów SN. Zwrócił też uwagę, że przepisy te zostały wskazane "jako budzące poważne obawy w opiniach Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa".

Jak ustawa o sądach ma nie wejść w życie?

Witold Waszczykowski zapytał, jak ustawa o ustroju sądów, miałaby nie wejść w życie - jak rekomendowała KE - skoro w momencie wysłania zaleceń przez KE została podpisana przez prezydenta.

Frans Timmermans wskazał, że Komisja odnotowała już publikację ustawy w skierowanym do polskich władz wezwaniu do usunięcia uchybienia.

Urlop sędziego Biernata

Witold Waszczykowski pytał o zgodność z prawem unijnym zobowiązania byłego wiceprezesa TK Stanisława Biernata przez prezes Trybunału Julię Przyłębską do wykorzystania zaległego urlopu wypoczynkowego. Waszczykowski zwrócił uwagę, że zgodnie z art. 7 unijnej dyrektywy 2003/88/WE z 4 listopada 2003 r., "państwa członkowskie przyjmują niezbędne środki w celu zapewnienia, by każdy pracownik był uprawniony do corocznego płatnego urlopu w wymiarze co najmniej czterech tygodni, zgodnie z warunkami (...) przewidzianymi i w ustawodawstwie krajowym lub w praktyce krajowej", a ponadto minimalny okres tego urlopu "nie może być zastąpiony wypłatą ekwiwalentu pieniężnego z wyjątkiem przypadku, gdy stosunek pracy ulega rozwiązaniu".

Frans Timmermans odpowiedział, że obawy Komisji "nie dotyczą stosowania dyrektywy 2003/88/WE, tylko sytuacji w zakresie praworządności w Polsce". W tym kontekście - ocenił wiceszef KE - "fakt, że Wiceprezes Trybunału Konstytucyjnego został zobowiązany, wbrew swojej woli, przez nowo powołanego Prezesa Trybunału do wykorzystania zaległego urlopu jednorazowo do końca kadencji, jest jednym z wydarzeń, które podważają legitymację Trybunału".

- Usunięcie Wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego w tak krytycznym momencie, mimo że konstytucja wprost przewiduje stanowisko Wiceprezesa Trybunału, który podlega tej samej procedurze powołania, co Prezes Trybunału, doprowadziło de facto do kompletnej zmiany składu Trybunału, która odbyła z pominięciem przyjętego procesu przewidzianego w konstytucji, oraz, co za tym idzie, braku niezależnej i zgodnej z prawem kontroli zgodności przepisów z konstytucją w Polsce - stwierdził wiceszef KE.