Minister obrony narodowej musi uznać za partnera szefa BBN, bo to on jest narzędziem w ręku prezydenta. Premier powinna przywrócić do porządku Macierewicza, w przeciwnym wypadku konieczne będą zmiany personalne - stwierdził w "Faktach po Faktach" na antenie TVN24 gen. Roman Polko.

Jego zdaniem, prezydent wygłosił dziś słabe przemówienie, skierowane do polityków, tymczasem powinien sięgnąć po inne narzędzia, jak Rada Gabinetowa czy Rada Bezpieczeństwa Narodowego. Stwierdził też, że Andrzej Duda mógłby zwołać spotkanie, żeby przedstawić własną wizję rozwoju sił zbrojnych, a nie tylko zwracać uwagę ministrowi Macierewiczowi. Potrzeba bowiem czegoś więcej, niż tylko negować działania Macierewicza.

Byłemu dowódcy GROM-u wtórował były szef BBN, generał Stanisław Koziej. Cały czas idzie na podziały w armii, a to coś najgorszego, co może Polskę spotkać. To gorzej niż w PRL, bo tam przynajmniej była jedna partia i awansowała bez podziałów - powiedział. Wezwał też wszystkie siły rządzące, by zaplanowały, jak odwołać ministra obrony. Jak bowiem stwierdził gen. Koziej, konflikt między Antonim Macierewiczem a prezydentem jest rujnujący.