Katarzyna Lubnauer była w czwartek pytana w TVP Info, w kontekście dyskusji o potencjalnych, nowych liderach opozycji, kto będzie "polskim Macronem", czy może to być właśnie ona, czy może inna posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz. Jak to mawiał Mark Twain: +pogłoski o mojej śmierci są mocno przesadzone+. Myślę, że podobnie pogłoski o śmierci liderów obecnych opozycji są mocno przesadzone - stwierdziła Lubnauer.

Odniosła się także do sondażu IPSOS dla OKO.press dotyczącego zmiany liderów PO i Nowoczesnej. Wynika z niego, że 38 proc. zwolenników Nowoczesnej uważa, że najlepszym liderem tej partii byłaby właśnie Lubnauer, a 36 proc. wskazało Gasiuk-Pihowicz. Ryszarda Petru jako najlepszego lidera Nowoczesnej wskazało 16 proc. badanych.

Ponadto według sondażu 28 proc. ankietowanych PO widzi Borysa Budkę jako nowego lidera; obecny przewodniczący Grzegorz Schetyna uzyskał 13 proc. poparcie. Miło mi, że tak dużo wyborców Nowoczesnej obdarza mnie zaufaniem i to jest bardzo ważne, żeby to zaufanie wykorzystać, jak najlepiej dla Nowoczesnej i dla Polski. Dla mnie ten sondaż świadczy o jednym, że staliśmy się już partią z krwi i kości, która ma już grupę liderów - powiedziała Lubnauer.

Stwierdziła, że jeszcze dwa lata temu prawdopodobnie nikt nie znał żadnej postaci w Nowoczesnej poza szefem ugrupowania Ryszardem Petru. W tej chwili, jak widać bardzo wyraźnie, mamy Katarzynę Lubnauer, Kamilę Gasiuk-Pihowicz, Pawła Rabieja - powiedziała szefowa klubu Nowoczesnej. Dodała, że pojawia się też poseł Witold Zembaczyński, który jest przedstawiciele Nowoczesnej w sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold czy Joanna Scheuring-Wielgus, która walczy z hejtem.