4 sierpnia resort środowiska wysłał do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej odpowiedź na wezwanie do natychmiastowego zaprzestania wycinki w Puszczy Białowieskiej. Ministerstwo nie ujawniło wówczas treści pisma, teraz do jego roboczej wersji dotarł OKO.press.

Zgodnie z dokumentem Polska domaga się:
- oddalenia wniosku KE o zastosowanie środków tymczasowych jako bezzasadnego
- uchylenia przez Trybunał postanowienia o zastosowaniu środków tymczasowych
- jeśli Trybunał powyższych żądań nie uwzględni, to Polska uzależnia wykonanie postanowienia Trybunału od tego, czy KE złoży "zabezpieczenie w wysokości 3 240 000 000 PLN (słownie trzy miliardy dwieście czterdzieści milionów złotych)"
- obciążenia kosztami postępowania KE.

Jak podaje OKO.press jeszcze na etapie redakcji pojawiły się zastrzeżenia do uzasadnienia kwoty 3,2 mld zł. W pierwszej wersji miała znajdować się adnotacja, że wysokość strat wynika "ze szczegółowego opracowania naukowego, stanowiącego podstawę do oszacowania szkód przyrodniczych". W kolejnej – powołano się na ustawę o ochronie gruntów rolnych i leśnych, "przewidującej obowiązek rekompensaty za pozbawienie lasu charakteru gruntu leśnego" i wyłączenie go z produkcji. Kwoty "wynoszą w przybliżeniu 12-krotność wartości drewna możliwego do uzyskania w lesie wyłączanym z produkcji".