Sesja Rady Miejskiej Ostrowa Wlkp. odbyła się w czwartek. W piątek mieszkańcy miasta od rana tłumnie odwiedzają prezydent Klimek wyrażając dla niej wsparcie.

- Nie spodziewałam się takiej reakcji mieszkańców. Od rana okupują sekretariat, są oburzeni słowami radnego i wyrażają wolę wsparcia. Jestem podbudowana tak ogromnym poruszeniem społecznym – powiedziała PAP Beata Klimek.

Radny Jakub Paduch z klubu radnych PO zwracając się na czwartkowej sesji do prezydent miasta powiedział: - Jest pani najgorszym prezydentem Ostrowa Wielkopolskiego w historii. A na tę ocenę składa się mnóstwo czynników, o których można by mówić godzinami. 

- Jestem zmuszony w tym momencie zwrócić się do pana prezydenta Jerzego Świątka (prezydent miasta w latach 2002-2006). Panie prezydencie Świątek, jeżeli kiedykolwiek powiedziałem, że jest pan najgorszym prezydentem w historii Ostrowa, to bardzo pana przepraszam, może być gorzej - podkreślił. Po tych słowach radnego Beata Klimek opuściła salę obrad.

- Byłam wystarczająco długo cierpliwa i znosiłam upokorzenia, kiedy działacze PO mówili, że nawet na sołtysa się nie nadaję. To jest język nienawiści i obrażania, ośmieszenia i wyzywania mnie. Znosiłam to cierpliwie, bo byłam zajęta pracą dla miasta, ale przyszedł moment, żeby powiedzieć stop. Mam skórę słonia i siłę konia, że to wszystko wytrzymuję, ale przychodzi moment, że nie można pozwolić bezkarnie się opluwać, trzeba nazwać rzeczy po imieniu. To są kłamcy i to jest wstyd dla Ostrowa – powiedziała PAP prezydent.

Radny Andrzej Kornaszewski z PO na jednej z konferencji prasowych krytykując prezydent Ostrowa zauważył, że "zapowiadana jawność i transparentność jej działań okazała się zwykłym pustosłowiem". Jego zdaniem w urzędzie miasta panuje blokada informacyjna na temat spółek komunalnych.

- Pani prezydent zapowiadała, że wyniki audytów udostępni mieszkańcom Ostrowa a radni od 3 lat nie mogą doprosić się wyników. Na nasze pytania otrzymujemy odpowiedzi sprzeczne lub, że to jest tajemnica  - powiedział. Mówił też o zachwaszczonych ulicach, braku pozyskiwania środków unijnych na inwestycje oraz o wypływie młodych ostrowian do innych miast.

Beata Klimek odnosząc się do tych zarzutów na sesji rady zaznaczył, że po raz kolejny radni PO zaplanowali mieszkańcom Ostrowa festiwal kłamstw i pomówień, dotyczących funkcjonowania miasta i pracy prezydenta. - Od 3 lat przy każdej okazji wygłaszacie kłamstwa. Wasza konferencja była tylko pretekstem do tego, żeby wylać kubeł pomyj na prezydenta miasta. Te informacje nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Mieszkańcy zasługują naprawdę – oświadczyła.

Prezydent poinformowała, że w 2017 roku w budżecie miasta na porządkowanie i sprzątanie zaplanowano 1 mln 700 tys. złotych. - Regularnie sprzątane są kosze na śmieci, tereny zielone odchwaszczane, drzewa i kwiaty pielęgnowane. Zakres miesięcznych prac w mieście jest ogromny – powiedziała Klimek.

Prezydent zapewniła też, że wyniki spółek miejskich są jawne. - A kondycja finansowa spółek jest lepsza, niż kiedykolwiek - podkreśliła. Jak dodała, Ostrów pozyskał ponad 60 mln środków zewnętrznych na inwestycje. - A w przygotowaniu są kolejne wnioski - poinformowała.

Nie zgodziła się też z opinią radnych PO, że z miasta wyprowadzają się młodzi ludzie.

- Liczba mieszkańców w mieście wzrasta a dzięki działaniom prorodzinnym zwiększa się liczba urodzeń – powiedziała prezydent Ostrowa Wlkp.

Beata Klimek w wyborach na prezydenta miasta startowała z KWW Przyjazny Ostrów, była popierana przez SLD.