Neumann pytany w radiu Zet, czy Platformę nie interesuje otrzymanie przez Polskę biliona dolarów w ramach reparacji wojennych powiedział, że "traktuje to jako element polityki antyunijnej i prorosyjskiej rządu PiS". - Nie jako argument, który by nam coś załatwił w Unii Europejskiej, bo dzisiaj do załatwienia w UE mamy na przykład pieniądze z Funduszu Solidarności na tereny po nawałnicach i rząd nie jest zainteresowany tymi pieniędzmi - dodał.

W jego ocenie PiS prowadząc taką dyskusję chce "zohydzać raz UE, dwa Niemcy". - To jest tylko i wyłącznie polityczny wewnętrzny interes PiS, który nam szkodzi - stwierdził Neumann.

Według niego, Polska z oczekiwanego z reparacji biliona nie dostanie ani dolara. - Natomiast zaczniemy jako Polska i Polacy tracić pieniądze przez tę szaleńczą, obłędną antyunijną, pisowską politykę - dodał.

Zaznaczył równocześnie, że "nikt nie polemizuje z tym, że Niemcy były agresorem, że Niemcy doprowadziły do ruiny wiele polskich miast".

Szef PiS Jarosław Kaczyński podczas lipcowej konwencji Zjednoczonej Prawicy wyraził opinię, że Polska nigdy nie otrzymała odszkodowania za gigantyczne szkody wojenne, których "tak naprawdę nie odrobiliśmy do dziś". W podobnym tonie wypowiadał się też minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, który stwierdził, że z punktu widzenia prawnego, bezdyskusyjnie Niemcy winne są Polsce reparacje a państwo polskie nigdy nie zrzekło się praw do odszkodowania za straty wojenne.

W poniedziałek szef MSZ Witold Waszczykowski powiedział, że decyzja dot. ewentualnego wystąpienia do Niemiec o reparacje wojenne to kwestia tygodni lub miesięcy. Jak mówił, wynika to m.in. z potrzeby przeprowadzenia dokładnych badań dot. rozmiaru polskich strat - ekonomicznych i ludzkich.