Mieliśmy prawo do reparacji ze strefy wschodniej - rosyjskiej i Rosjanie byli odpowiedzialni za to, żeby te reparacje nam przekazać. Są więc również częścią tej układanki i w tym końcowym etapie decyzji, która musi uwzględniać wszystkie kwestie, kwestia rosyjska musi być uwzględniona - powiedział szef MSZ w programie "Jeden na jeden" TVN24.

Pytany, czy rząd ma przygotowaną strategię powiedział, że "to nie jest jeszcze sprawa podejmowana przez rząd". - Rozpoczęliśmy pewne prace. Przede wszystkim jest to kwerenda stanu prawnego. My dokonaliśmy takiej kwerendy - zestawienia - kto i jak zachowywał się przez te 70 lat, jakie stanowiska były - dodał.

Zaznaczył, że stanowiska MSZ w tej sprawie jeszcze nie ma. - Muszą być ocenione straty; musimy wiedzieć o czym rozmawiamy. Jeśli ta decyzja będzie podejmowana za kilka miesięcy, to musi być też uwzględniony kontekst polityczny - wymieniał szef MSZ. - Spokojnie trzeba popracować i dopracować taką decyzję - ocenił.

Szef PiS Jarosław Kaczyński podczas lipcowej konwencji Zjednoczonej Prawicy mówił, że Polska nigdy nie otrzymała odszkodowania za gigantyczne szkody wojenne, których "tak naprawdę nie odrobiliśmy do dziś". W podobnym tonie wypowiadał się też minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, który stwierdził, że z punktu widzenia prawnego bezdyskusyjnie Niemcy winne są Polsce reparacje, a państwo polskie nigdy nie zrzekło się praw do odszkodowania za straty wojenne.

Konflikt na linii prezydent-rząd?

Nie słyszałem żadnych informacji o konfliktach na linii prezydent-rząd - zapewnił w "Jeden na jeden" w TVN24 minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski. Podkreślił, że "wszystko funkcjonuje".

Szef MSZ odniósł się do doniesień "Faktu", który napisał, że prezydent Andrzej Duda zażądał od premier Beaty Szydło dymisji szefa MON Antoniego Macierewicza. - Czytałem takie bajki w jednym z tabloidów, ale to są bajki - skomentował Waszczykowski.

Widziałem się z prezydentem w poniedziałek, ponieważ trwa narada ambasadorska (...) Nie słyszałem żadnych informacji o jakichś konfliktach na linii prezydent-rząd - dodał. Podkreślił, że "wszystko funkcjonuje".