O to, czy powinno dojść do spotkania prezydenta z ministrem sprawiedliwości w związku z pracami nad ustawami o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa Michał Wójcik był pytany w środę w TVN24. Wydaje się, że to jest dobra rzecz - odpowiedział. To są kluczowe projekty dla funkcjonowania całego państwa. Proszę pamiętać, że resort sprawiedliwości to jest ten resort, który będzie odpowiadał na pytania, będzie przedstawiał stanowisko rządu" - mówił wiceminister sprawiedliwości.

To pan prezydent określa pewną mapę działania. Takie spotkanie odbyło się raz, kiedy my przygotowywaliśmy ustawy. Szkoda, że tylko raz - podkreślił Wójcik. Przypomniał, że w okresie prezydentury Lecha Kaczyńskiego do tego rodzaju spotkań dochodziło częściej. Im więcej rozmawiamy, tym mniej jest problemów - podkreślił wiceszef MS.

W środę prezydent spotka się w środę z politykami kubów sejmowych, z którymi będzie rozmawiał o projektowanych ustawach o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. Jako pierwsi na spotkanie z prezydentem mają przybyć przedstawiciele klubu PiS, następnie politycy PO, Kukiz'15, Nowoczesnej i PSL.

24 lipca prezydent Andrzej Duda poinformował, że podjął decyzję o zawetowaniu ustaw: o SN i KRS. Zapowiedział przygotowanie projektów ustaw o SN i KRS w ciągu dwóch miesięcy. Prezydent podpisał natomiast trzecią ustawę dotyczącą zmian w sądownictwie - o ustroju sądów powszechnych, która m.in. zmienia zasady powoływania i odwoływania prezesów sądów przez zwiększenie uprawnień ministra sprawiedliwości oraz wprowadza zasady losowego przydzielania spraw sędziom.

"To nie jest kampania Prawa i Sprawiedliwości"

Popieranie każdej akcji, w której w jakiś sposób niszczy się dezinformację w przestrzeni publicznej jest chyba dobrym działaniem - przekonywał w środę w TVN24 wiceminister sprawiedliwości. Ostatnie miesiące pokazały jak daleko może posunąć się w swoich atakach na rząd opozycja przy okazji reformy wymiaru sprawiedliwości. Wiele było nieprawdziwych informacji, ludzie byli oszukiwani - powiedział Wójcik.

Pytany o pieniądze ze spółek Skarbu Państwa, z których finansowana jest kampania wiceszef MS odpowiedział, że nie wchodzi w ogóle w temat organizacji całej kampanii. Proszę pamiętać, że to nie jest kampania Prawa i Sprawiedliwości, to nie jest kampania obozu Zjednoczonej Prawicy, to nie jest kampania rządu. Powstała fundacja, która zgodnie ze statutem realizuje określone cele - tłumaczył. Zaprzeczył też, by to minister sprawiedliwości inicjował tę kampanię.

Kampanię "Sprawiedliwe sądy", która dotyczy reformy wymiaru sprawiedliwości, przedstawiono w ubiegłym tygodniu na konferencji prasowej, w której uczestniczyła premier Beata Szydło. Kampania - zdaniem jej twórców - ma na celu wyjaśnienie polskiej i światowej opinii publicznej potrzebę reformy wymiaru sprawiedliwości w Polsce oraz pokazanie, że znajdują się one w nurcie światowego dziedzictwa demokratycznego. Częścią kampanii są strony internetowe: sprawiedliwesady.pl i takjakbylo.pl. Kampania ma się toczyć w telewizji, internecie i na ulicach, gdzie pojawiły się pierwsze billboardy z hasłem "Niech zostanie tak jak było. Czy na pewno tego chcesz?". Powstały też profile "Sprawiedliwe sądy" na Facebooku i Twitterze oraz kanał na Youtube.

Misją powołanej latem zeszłego roku Polskiej Fundacji Narodowej jest budowa pozytywnego wizerunku Polski w kraju i za granicą. Fundacja powstała z inicjatywy 17 prezesów spółek Skarbu Państwa.