Prezydent Andrzej Duda spotkał się w środę z przedstawicielami klubów parlamentarnych na temat projektowanych w jego kancelarii nowych rozwiązań dotyczących Krajowej Rady Sądownictwa i Sądu Najwyższego.

- Będziemy mieli do czynienia z ustawami o SN i KRS autorstwa prezydenta, które doprowadzą do upolitycznienia wymiaru sprawiedliwości w Polsce - mówił lider Nowoczesnej Ryszard Petru po środowym spotkaniu z Andrzejem Dudą. Stwierdził, że potwierdziły się najgorsze obawy jego ugrupowania. - Mianowicie propozycje prezydenta, jakie wynikają z tych konsultacji, są takie, że polityczną rolę ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego zastąpi prezydent - powiedział Petru. Podkreślił, że w trakcie rozmów przedstawiciele Nowoczesnej zwracali uwagę prezydentowi, że propozycje, które chce przedłożyć, są niekonstytucyjne. - Zmiany idą w kierunku, który nie tak dawno zawetował - ocenił lider Nowoczesnej.

"Jesteśmy otwarci na rozmowy"

Gośćmi Pałacu Prezydenckiego byli po południu również politycy PO: szef partii Grzegorz Schetyna, przewodniczący klubu PO Sławomir Neumann i b. minister sprawiedliwości Borys Budka. Schetyna poinformował dziennikarzy po spotkaniu, że prezydent ma około 24-25 września przedstawić założenia projektów ustaw o KRS i SN. - Jesteśmy gotowi do pracy nad nimi i przekonywaliśmy pana prezydenta, żeby te projekty były szeroko konsultowane, nie tylko z klubami parlamentarnymi, ale także ze środowiskiem sędziowskim. Ważne jest, żebyśmy wspólnie mogli zbudować przekonanie, że chcemy i pracujemy nad usprawnieniem systemu sądowniczego w Polsce - podkreślił szef PO.

Przekonywał, że Platformie zależy na tym, by ustrój sądów był coraz lepszy, także bliższy i bardziej przyjazny obywatelom. - Deklarujemy współpracę; jesteśmy otwarci na rozmowy i na te projekty, ale też bardzo wyraźnie mówiliśmy - to nie może być tak, że ulegnie zmianie tylko filozofia, czy tylko te twarde zapisy, które dawały tak ogromną władzę ministrowi sprawiedliwości i prokuratorowi generalnemu. Nie wierzymy i nie zaakceptujemy takiego scenariusza i takich możliwości, w których te same uprawnienia będzie miał prezydent - zaznaczył Schetyna.

Rozmowa z Dudą - według jego relacji - dotyczyła m.in. sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka oraz roli jej szefa Stanisława Piotrowicza (PiS). Jak mówił, bierze pod uwagę, że prezydenckie projekty mogą "ulec poważnej zmianie" w trakcie prac parlamentarnych, m.in. w tej komisji. - Usłyszeliśmy wtedy, że pan prezydent Andrzej Duda gwarantuje jakość tego procesu i tych projektów. Jeżeli praca legislacyjna pójdzie w stronę, z jaką mieliśmy do czynienia przy ostatnich projektach, które zakończyły się wetem, jest w stanie później także zawetować te ustawy - powiedział lider PO. Powtórzył, że sądy muszą być niezależne od władzy ustawodawczej i wykonawczej - premiera i prezydenta.

„Wskazywaliśmy na jeden czynnik”

W środę z prezydentem spotkali się też posłowie Kukiz'15: Tomasz Rzymkowski, Grzegorz Długi i Jerzy Jachnik. - Prezydent powiedział, że podtrzymuje naszą poprawkę wyboru KRS-u przez 3/5 Sejmu, a nie zwykłą większością - powiedział dziennikarzom po spotkaniu Tyszka.
Jak dodał, mowa była też o "mechanizmach zabezpieczających" na wypadek gdyby w Sejmie nie udało się zebrać takiej większości. - Niewykluczone, że będzie to wskazanie tych osób przez prezydenta, co my jesteśmy w stanie poprzeć ze względu na silną legitymację prezydenta - zadeklarował wicemarszałek.

Polityk podkreślił, że jego formacji zależy na tym, żeby debata w sprawie projektów ustaw o KRS i SN była merytoryczna i spokojna. - Wskazaliśmy na jeden czynnik, który psuje tę debatę, czyli kampanię Polskiej Fundacji Narodowej, która według nas jest nieakceptowalnym nadużyciem władzy - relacjonował Tyszka.

Jak dodał, dobrym rozwiązaniem w przypadku projektu ustawy o KRS byłoby też przyznanie prezydentowi kompetencji, które wcześniej, w zawetowanej ustawie autorstwa PiS, miał minister sprawiedliwości.

Prezydent podpisał natomiast trzecią ustawę dotyczącą zmian w sądownictwie - o ustroju sądów powszechnych, która m.in. zmienia zasady powoływania i odwoływania prezesów sądów przez zwiększenie uprawnień ministra sprawiedliwości oraz wprowadza zasady losowego przydzielania spraw sędziom. Reforma sądownictwa była też jednym z tematów ubiegłotygodniowego spotkania prezydenta z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim.

"Złożymy wniosek o wysłuchanie publiczne"

Jako ostatnie ugrupowanie spotkanie z prezydentem na temat projektowanych przez jego kancelarię nowych ustaw dotyczących Krajowej Rady Sądownictwa i Sądu Najwyższego odbyło PSL. Uczestniczyli w nim poza Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, posłowie: Marek Sawicki, Piotr Zgorzelski i Krzysztof Paszyk. - Uważamy, że spotkanie z panem prezydentem to początek konsultacji społecznych. Zachęcamy pana prezydenta do wysłania tych ustaw po ich ogłoszeniu do konsultacji społecznych z organizacjami pozarządowymi, związkami zawodowymi, organizacjami pracodawców - powiedział Kosiniak-Kamysz. Dodał, że konsultacje powinny odbyć się też w ramach wysłuchania publicznego. - Złożymy taki wniosek o wysłuchanie publiczne w ramach prac sejmowych i jeżeli on nie przejdzie, to przeprowadzimy wysłuchanie obywatelskie przez nasz klub - dodał.