Czcimy straszliwą hekatombę narodową w pomnikach, czcimy ją w przemówieniach, ale czy wyciągamy wszystkie wnioski z tej okrutnej prawdy, że mamy do czynienia ze złem, które nie tylko zatruło narody rosyjskie, ale wciąż po dzień dzisiejszy zatruwa rzeczywistość międzynarodową i uniemożliwia także nam podejmowanie działań skutecznych dla odbudowy siły naszego narodu, państwa i siły polskiego wojska?" - dodał szef MON.

Jak podkreślił, bez jedności, bez wspólnego działania i skupienia całego wysiłku na tym, by wojsko polskie było zdolne odeprzeć wszelki atak, by nasi sojusznicy zdawali sobie sprawę, jak wielką groźbą jest to, co dzieje się na Wschodzie będziemy "jak ślepcy", którzy się łudzą, że nic nam nie grozi.

Tak - możemy być bezpieczni, zjednoczony naród może być bezpieczny dzięki wysiłkowi i decyzji narodu polskiego w 2015 r., który w wyborach dał wyraz tego, do czego dąży - do odbudowy silnej, solidarnej, niepodległej Polski - tu jest zawarta siła i obietnica - stwierdził Macierewicz.

Tu jest zawarta prawda, która da możliwość przebaczenia wtedy, gdy zostanie do końca zrozumiana. Wtedy, gdy z niej zostaną wyciągnięte wszystkie wnioski, wszystkie konsekwencje. Ta prawda da siłę polskiemu ludowi - dodał szef MON.

Macierewicz: Refleksja nad tą straszliwą datą 17 września 1939 r. jest naszym obowiązkiem

Refleksja, pochylenie się nad tą straszliwą datą 17 września 1939 roku jest naszym szczególnym obowiązkiem - mówił w niedzielę szef MON Antoni Macierewicz. Dodał, że ten akt rozbioru Europy był nie tylko ciosem w plecy wszystkich, ale też znakiem nowego czasu.

Ten nieprawdopodobny w dziejach akt rozbioru Europy, zniszczenia państw od Estonii aż po Morze Czarne (...) był nie tylko ciosem w plecy wszystkich, którzy odbudowywali po pierwszej wielkiej wojnie światowej ład społeczny i narodowy; którzy odbudowywali Europę tak, by mogła w spokoju leczyć rany straszliwego czasu 1914-1921, ale był znakiem nadejścia nowego czasu - czasu totalitaryzmu, czasu walki z Bogiem i człowiekiem - mówił po mszy szef MON.

W jego ocenie agresja ZSRR na Polskę oznaczała początek czasu walki z dotychczasowym ładem narodowym i ludzkim.

Refleksja, pochylenie się nad tą straszliwą datą 17 września 1939 roku jest naszym szczególnym obowiązkiem - podkreślił Macierewicz. Bardzo dziękuję za obecność najwyższych władz RP tu, na tej mszy, tu, gdzie czcimy pamięć poległych, pomordowanych, ale też patrzymy na los Europy i los jej narodów i rolę Polski w tym straszliwym doświadczeniu przeszłości i w tym, co dzisiaj się dzieje dla przekroczenia tej przeszłości - dodał szef MON.

Macierewicz: Gdyby nie cios ze strony sowieckiej, losy wojny potoczyłyby się inaczej

Gdyby nie cios ze strony sowieckiej, losy wojny potoczyłyby się inaczej. Zrozumienie tego faktu jest najistotniejszą lekcją tamtych czasów - mówił w niedzielę przed Pomnikiem Poległym i Pomordowanym na Wschodzie minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.

Szef MON w przemówieniu przed Pomnikiem Poległym i Pomordowanym na Wschodzie podkreślił, że w 1939 r. armia Związku Radzieckiego była jedną najpotężniejszych, "jeśli nie najpotężniejsza" w Europie armią. Jak podkreślił, po 17 września 1939 r. broniła się jeszcze cała Polska.

300 tysięcy żołnierzy na froncie zachodnim i wschodnim walczyło z oboma najeźdźcami. Wolna była i walczyła Warszawa, stolica Polski - mówił Macierewicz.

Żołnierz polski był zdolny i walczył w obronie, przeciwko hitlerowskiemu, niemieckiemu najeźdźcy i gdyby nie cios ze strony sowieckiej, losy wojny potoczyłyby się inaczej. Zrozumienie tego faktu jest najistotniejszą lekcją tamtych czasów - dodał.

Szef MON ocenił, że "powoli" ta świadomość zaczyna być udziałem Polaków. Powoli przedziera się do podręczników szkolnych, powoli zaczyna być udziałem także naszej codzienności artystycznej, kulturalnej, a nawet czasami medialnej, choć z tym jest ciągle najgorzej - powiedział.

Wciąż nie ma świadomości na świecie, że nie byłoby Holokaustu - i warto z tego wreszcie zdać sobie sprawę - gdyby nie pakt Ribbentrop-Mołotow - dodał Macierewicz.

Macierewicz: Wyrok norymberski jest niepełny, nie obejmuje ludobójstwa sowieckiego

Wyrok norymberski jest niepełny, nie obejmuje ludobójstwa sowieckiego; czas najwyższy by ci, na których rękach po dzień dzisiejszy jest krew milionów obywateli polskich i cierpień całego świata ponieśli pełną odpowiedzialność za swoje czyny - mówił szef MON Antoni Macierewicz.

Podczas obchodów 78. rocznicy agresji sowieckiej na Polskę i Dnia Pamięci Ofiar Agresji Sowieckiej w Warszawie minister podkreślał, że bez wspólnoty działania rosyjsko-niemieckiego nie byłoby nie tylko straszliwych zniszczeń Warszawy i innych miast Polski, ruin Europy, straszliwych zniszczeń ludności polskiej, łagrów niemieckich i rosyjskich, "ale też nie byłoby tej zbrodni, która po dzień dzisiejszy jest symbolem II Wojny Światowej - nie byłoby Holokaustu".

Musimy sobie zdawać z tego sprawę - podkreślił Macierewicz.

Przypomniał też, że "agresja niemiecka, agresja hitlerowska, została potępiona w wyroku norymberskim", który jednak jest niepełny, bo "nie obejmuje ludobójstwa sowieckiego". "Wyrok norymberski nie obejmuje tego, że bez rosyjskiej, bolszewickiej inicjatywy nie byłoby II wojny światowej". Czas najwyższy by tak się stało - podkreślił szef MON.

Taki był czas i trwał on przynajmniej do roku 2015, że uznawano prawa jednego ze wspólników, a na szczęście potępiano drugiego. Czas najwyższy, by ci, którzy wywołali II wojnę światową, ci którzy doprowadzili do niebywałych cierpień całej ludzkości, ci, na których rękach po dzień dzisiejszy jest krew milionów obywateli polskich i cierpień całego świata, ponieśli pełną odpowiedzialność za swoje czyny tak, jak ponoszą ją agresorzy niemieccy, poddani Hitlera - oświadczył Macierewicz.