Jacek Sasin, w imieniu Społecznego Komitetu Budowy Pomnika śp. Lecha Kaczyńskiego oraz Ofiar Tragedii Smoleńskich, zamieścił w środę wieczorem na Facebooku i Twitterze list ponaglający do prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Poseł przypomina w nim, że w czerwcu wnioskował o przedłożenie stołecznym radnym projektów uchwał w sprawie lokalizacji dwóch pomników: upamiętniającego prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz wszystkich ofiar. Oba miałyby stanąć na Krakowskim Przedmieściu, w bliskiej lokalizacji Pałacu Prezydenckiego.

W rozmowie z PAP Jacek Sasin ocenił, że prezydent Warszawy "złośliwie" nie odpowiada na wysłane przez niego pismo. Nie ma żadnego ruchu ze strony ratusza, pani prezydent nie przedłożyła też projektów radzie Warszawy, bo to rada Warszawy ma zdecydować. To nie jest decyzja osobowa pani Gronkiewicz-Waltz, czy ratusza - powiedział. Dodał, że pani Gronkiewicz-Waltz nie mogła być zaskoczona tym wystąpieniem, które złożyliśmy w czerwcu i świadomie nic z tym nie robi.

Zaznaczył, że bezczynność prezydent w tej sprawie blokuje nam zupełnie jakiekolwiek ruchy. I dodał: od początku informowaliśmy, że chcemy, aby te pomniki stanęły na 10 kwietnia przyszłego roku. Sasin zapowiedział, że jeżeli i to ponaglenie przejdzie bez echa, to analizowana będzie inna możliwość jak obejść bezczynność ratusza.