Naczelny Sąd Administracyjny oddalił w czwartek wnioski Gronkiewicz-Waltz ws. sporu kompetencyjnego co do reprywatyzacji między prezydentem stolicy i komisją weryfikacyjną ds. reprywatyzacji w Warszawie. NSA uznał, że kompetencje obu organów są w istocie zbliżone, chociaż nie są tożsame.

Neumann ocenił w piątek w TOK FM, że orzeczenie sądu "trochę zmienia sytuację". Powinno być też takim powodem do nowych przemyśleń dla pani prezydent, żeby chyba jednak na tę komisję pójść i mówić swoim głosem, bronić prawdy - powiedział Neumann.

Jego zdaniem obecność prezydent Warszawy na posiedzeniu komisji weryfikacyjnej ds reprywatyzacji w stolicy jest potrzebna, aby "postawić się tej grupie", która - jak mówił - "za zadanie ma polityczny lincz na Hannie Gronkiewicz-Waltz". "To już nie jest kwestia sporu prawnego na tym etapie kompetencyjnym, tylko czysto politycznego" - podkreślił szef KP PO.

Jak mówił, rozumie, że Gronkiewicz-Waltz uważa sposób działania komisji za niezgodny z prawem, ale jednak "faktem jest, że ta komisja jest" i "nie można na to zamykać oczu". My będziemy rozmawiać z panią prezydent przed następnym posiedzeniem komisji, żeby przemyślała jeszcze raz tę strategię, bo może być tak, że nieobecni nie mają racji - zapowiedział Naumann.

Zauważył, że Gronkiewicz-Waltz nie będzie ubiegała się o reelekcję w wyborach prezydenta stolicy i nie można pozwolić na to, aby - jak stwierdził - narzucane przez komisję weryfikacyjną "kłamstwa" ciążyły na niej do końca. Musi bronić swojego imienia - podkreślił Neumann.

Pytany o kandydatów PO w wyborach samorządowych, powiedział, że Platforma szuka tych, którzy mogliby te wybory wygrać. Kusimy wszystkich, namawiamy, przekonujemy, żeby budowali wspólny blok zjednoczonej opozycji z Platformą" - powiedział Neumann. Wystawimy tych, którzy mają największe szanse wygrać - dodał.