Na pytanie dziennikarza jak ocenia konwencję Solidarnej Polski, wiceminister sprawiedliwości stwierdził, że "wypadło to naprawdę nieźle. Przyszło więcej osób niż mogła pomieścić sala. Najważniejszym elementem było oczywiście wystąpienie naszego gościa specjalnego, czyli Jarosława Kaczyńskiego, który wskazał, że Ministerstwo Sprawiedliwości działa prężnie, a potwierdzili to kolejni mówcy, przypominając, ile projektów przygotował nasz resort".

Podkreślił, że to dzięki Solidarnej Polsce w debacie publicznej prowadzona jest dyskusja o sądach, "to dzięki nam dzisiaj w debacie publicznej jest dyskusja o sądach" i "bijemy się o lepszą Polskę".

Na stwierdzenie dziennikarza, że tak naprawdę głosując na Solidarną Polskę, wyborcy oddają głos na Prawo i Sprawiedliwość Jaki powiedział, że "nie mamy wątpliwości, kto jest najważniejszym politykiem i oddajemy królowi, co królewskie. A jest nim Jarosław Kaczyński i nie ma co do tego wątpliwości".

Wiceminister podsumował również swoją dwuletnią działalność. Udało mi się wprowadzić dużą reformę więziennictwa. Odbudowaliśmy system dozoru elektronicznego, który jest tańszą formą wykonania kary. Gdy przychodziłem do ministerstwa ten system po prostu nie działał. Dzisiaj prawie 10 tysięcy więźniów odbywa karę w tym systemie. Powstaje Wyższa Szkoła Więziennictwa, ujednolicamy system szkolenia. Powstał Instytut Kryminologii, który ma na celu ewaluację tego systemu. Moim oczkiem w głowie jest system pracy dla więźniów, który spowodował wyraźne zwiększenie zatrudnienia osadzonych. Jesteśmy jednym z liderów w Europie, jeśli chodzi o tę kwestię. Odpowiadam też za komorników. Powstała pierwsza od 20 lat duża ustawa komornicza. Zajmuję się też oczywiście reprywatyzacją - powiedział Jaki.