Szefowa rządu miała we wtorek po południu spotkać się ze składającym wizytę w Warszawie prezydentem Erdoganem. Centrum Informacyjne Rządu poinformowało po południu w komunikacie, że spotkanie to zostało odwołane. W związku z sytuacją wewnętrzną w Turcji i koniecznością osobistego zaangażowania prezydenta Erdogana, obie strony zdecydowały o przełożeniu spotkania na inny, dogodny termin - powiedział PAP rzecznik rządu.

We wtorek po południu pojawiły się informacje, że sześciu górników zginęło, a jeden został ranny, gdy zawaliła się część kopalni węgla w tureckiej prowincji Sirnak w pobliżu granicy z Irakiem. Jeden pracownik kopalni wciąż pozostaje pod gruzami.

Erdogan: Polska i Turcja zasługują na taki wzrost, bo mamy po temu potencjał

Andrzej Duda przypomniał, że wzajemna wymiana handlowa od lat wykazuje stałą dynamikę wzrostu, a w 2016 r. obroty wyniosły 5,6 mld euro, z czego na eksport i import przypadło po 2,8 mld euro. Wymiana jest zatem bardzo wyrównana, co świadczy o dobrym, wzajemnym rozpoznaniu rynków. W strukturze dominują wyroby przemysłu metalurgicznego i elektromaszynowego - ocenił Duda.

Potencjał wzajemnych obrotów, co podkreślaliśmy dzisiaj z panem prezydentem wielokrotnie, jest jednak znacznie wyższy, rzędu, jak szacujemy, co najmniej 10 mld euro rocznie - dodał. Zdaniem Erdogana cel ten mógłby zostać osiągnięty już w ciągu dwóch lat. Polska i Turcja zasługują na taki wzrost, bo mamy po temu potencjał - wskazał prezydent Turcji.

Jak mówił Erdogan, oba kraje nie powinny tracić czasu i jak najszybciej podwoić wzajemny handel, żebyśmy mogli wyznaczyć jeszcze wyższe cele. Nie wykorzystujemy rzeczywistego potencjału, a powinniśmy" - podkreślał Erdogan. W jego ocenie kluczowymi dziedzinami rozwoju dla obydwu krajów są przemysł samochodowy, budownictwo, finanse, turystyka zdrowotna, zagospodarowanie odpadów, logistyka, środowisko. To są obszary, które powinny być priorytetowymi - mówił prezydent Turcji.

Według Andrzeja Dudy zależy nam na znaczącym zwiększeniu tureckiego zaangażowania inwestycyjnego w Polsce. Polska jest dobrym partnerem ze względu na swój duży rynek wewnętrzny, realizowane wielkie inwestycje w infrastrukturze drogowej, a także dobrze rozwinięty i dobrze działający rynek kapitałowy, który oparł się kryzysom - podkreślił Duda.

Jak mówił, Polsce zależy też na tym, by turecki biznes, inwestujący na rynkach trzecich, jak choćby w Iranie, wybierał polskich partnerów. Tureckie podmioty mają doskonałe kontakty na tych rynkach i dają gwarancje wypłacalności za zrealizowane kontrakty. Dobre kontakty Turcji w krajach Kaukazu i Azji Centralnej są szansą dla polskich firm. Kluczowym obszarem, gdzie polskie firmy mogłyby zaoferować swoje usługi, jest sektor energetyczny - ocenił polski prezydent.

Zaznaczył, że Turcja i wiele krajów regionu rozbudowuje i modernizuje energetykę konwencjonalną, a polskie firmy mają doświadczenie i bardzo dobre referencje w tym sektorze. Szereg polskich firm może współpracować z tureckimi w zakresie rewitalizacji bloków energetycznych, projektowania i budowy nowych bloków węglowych, gazowych oraz rozwoju energetyki odnawialnej - mówił Andrzej Duda.

Według PAIH wartość eksportu z Polski do Turcji podwoiła się w ciągu dekady. Wartość obrotów handlowych między Polską a Turcją w latach 2002-2011 wzrosła sześciokrotnie. Obroty sukcesywnie rosną: w roku 2016 (+4 proc. r/r), a w 1 półroczu 2017 r. (+6 proc. r/r). Najszybciej rozwija się handel produktami pochodzenia roślinnego (np. celuloza), chemiczny, elektronika.

Jak wskazał obecny na forum wiceminister rozwoju Witold Słowik w roku ubiegłym nasze obroty handlowe wyniosły 5,6 mld euro. Nasz bilans wzajemnych relacji handlowych jest bardzo prawidłowy. Praktycznie tyle samo eksportujemy i importujemy" - powiedział. Jak wynika z danych PAIH, wartość polskiego eksportu do Turcji w pierwszych ośmiu miesiącach 2017 r. wyniosła 1844,0 mld euro, zaś importu - 2018,2 mld euro. Dla porównania w 2016 r. eksport wyniósł 2816,3 mld euro, a import - 2811,9 mld euro.

Jak podkreślił Szczerski, Turcja jest dzisiaj ważnym ogniwem bezpieczeństwa w ramach NATO, łączącym "perspektywę flanki wschodniej z południem". Według niego rozmowa na temat stanu bezpieczeństwa i konfliktów na Bliskim Wschodzie jest także ważna z perspektywy niestałego członkostwa Polski w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Podczas rozmowy poruszona zostanie również kwestia relacji Ankary z Unią Europejską, w tym polityki migracyjnej.

Podpisane w marcu 2016 r. porozumienie z Turcją doprowadziło do niemal całkowitego powstrzymania napływu ludności z wybrzeża tureckiego na wyspy greckie.

Ankara obecnie jest jednak krytykowana w UE za m.in. przeprowadzenie czystek w armii, sądownictwie i mediach w następstwie nieudanego puczu, przeprowadzonego przez wojskowych średniego szczebla w lipcu ubiegłego roku. W ocenie Komisji Europejskiej w ten sposób Turcja sama oddala się od perspektywy akcesji do UE; niedawno szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker w przewidywalnym czasie wykluczył członkostwo Turcji w UE.

Na początku października Erdogan powiedział na forum tureckiego parlamentu, że Turcja nie potrzebuje już członkostwa w Unii Europejskiej, lecz jednostronnie nie porzuci rozmów akcesyjnych, które utknęły w martwym punkcie.

Partia Razem: Polska nie powinna przyjmować z honorami prezydenta Erdogana

Turcja rządzona przez Erdogana, to kraj, gdzie nagminnie łamane są prawa człowieka - podkreślił we wtorek działacz Partii Razem Maciej Konieczny na porannym briefingu przed Pałacem Prezydenckim.

Reżim Erdogana zamknął w więzieniach tysiące więźniów politycznych. Są wśród nich legalnie wybrani parlamentarzyści, dziennikarze. Dzisiejsza Turcja, to kraj w którym panuje cenzura, w którym zamknięto opozycyjne gazety i radia. Kraj, w którym za działalność polityczną traci się prace i idzie do więzienia - podkreślił.

Według działaczy Partii Razem wtorkowa wizyta Erdogana w Polsce jest symboliczna, bo odbywa się przeddzień posiedzenia Rady Europejskiej, która ma się zająć m.in. Turcją. Konieczny ocenił, że "to jest bardzo wygodne dla Erdogana, to jest korzystne dla niego politycznie", ale jak zaznaczył "nie dla Polski".

Zdaniem Koniecznego, "to nie pierwszy raz, kiedy PiS odsuwa się od naszych sąsiadów, demokratycznych europejskich państw". Jak zauważył, bezpieczeństwo Polski zależy od relacji z sąsiadami. Polska świadczy taką usługę różnym populistom i dyktatorom. Oni mogą tu przyjechać i mieć pewność, że nie usłyszą nic złego o tym, że łamią prawa kobiet, że łamią zasady demokracji, o tym, że prześladują opozycję - powiedział.

Konieczny przypomniał, że "kiedy w latach 80. reżim gen. Wojciecha Jaruzelskiego wsadzał do więzienia opozycjonistów w Polsce, to kraje demokratyczne takie jak Szwecja reagowały". Ten kto handluje prawami człowieka, przymyka oko na zbrodnie, prześladowania wobec opozycji, aby ubić polityczny interes, ten jest współwinny tych zbrodni - oświadczył.

Partia Razem zaapelowała do prezydenta Andrzeja Dudy, aby w rozmowach z prezydentem Erdoganem domagał się uwolnienia więźniów politycznych i zaprzestania represji wobec Kurdów.

"Prawa człowieka nie są na sprzedaż". Protest przed Pałacem Prezydenckim

Kilkadziesiąt osób protestowało we wtorek wieczorem przez Pałacem Prezydenckim przeciwko wizycie w Polsce prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana. Protest zorganizowały m.in. środowiska lewicowe. Uczestnicy protestu trzymali transparenty z hasłami: "Hańba", "Uwolnić więźniów politycznych", "Solidarni z turecką opozycją", "Za wolność waszą i naszą". Skandowano hasła: "Precz z tyranem Erdoganem", "Stambuł, Warszawa, wspólna sprawa", "Prawa człowieka nie są na sprzedaż".

Protestujący trzymali flagi Unii Europejskiej. Zgromadzeni mieli także emblematy i symbole m.in.: Partii Razem, Inicjatywy Polskiej, Zielonych, Obywateli RP, Pracowniczej Demokracji i Inicjatywy Feministycznej. To my tutaj na ulicy upominamy się o to, o co nie mają odwagi upomnieć się polskie władze - mówiła Hanna Gospodarczyk z Partii Razem. Dodała, że manifestanci upominają się o solidarność z tureckimi opozycjonistami, dziennikarzami, naukowcami oraz mniejszością kurdyjską.

Paulina Piechna-Więckiewicz z Inicjatywy Polskiej mówiła zaś, że jest dyplomacja i jest przyzwoitość i są korepetycje z dyktatury, które dziś przyjechał tutaj udzielić prezydent Erdogan. My tu stoimy w imieniu przyzwoitości - dodała.