Posłanka PiS ostro skrytykowała doradczynię prezydenta, Zofię Romaszewską, która nie tylko krytykowała ostatnio poprawki PiS do prezydenckich ustaw o KRS i SN, ale także oznajmiła, że ewentualna zmiana na stanowisku premiera "to bardzo dobry pomysł".

A przecież pani Zofia Romaszewska znalazła się w Pałacu m.in .dzięki obecnej premier Beacie Szydło,która szefując prowadzonej przez siebie skutecznej kampanii wyborczej A.Dudy poważnie przyczyniła się do jego zwycięstwa... To teraz pani premier Beata Szydło już "nie jest mądra" ? I pani Z.Romaszewska to wszystko tak od siebie...? - zastanawia się Krystyna Pawłowicz (wpis oryginalny - dop.red.).

Pani Z.Romaszewska zrobiła się w tym Pałacu jakaś dziwnie bojowa i mało przyjemna...I te jej wypowiedzi z walką o prawa człowieka nie mają nic wspólnego...
Prezes nie taki,jak powinien być,pani premier jeszcze gorsza...A ministrowie,to już niemal stalinowscy...
- snuje rozważania posłanka PiS.

Co ten Pałac robi z ludźmi? - pisze Pawłowicz.

Kto tam wejdzie od razu afakuje PIS, Prezesa i panią premier... Celują doradcy ale nie tylko. Czy trwa tam duch carskiego namiestnika co nie lubił Polaków ? A swoją drogą to pani Romaszewska powinna panią premier Beatę Szydło przeprosić - dodaje posłanka PiS.