Podczas wtorkowego wywiadu, którego prezydent Andrzej Duda, udzielił TV Trwam i Radiu Maryja, szef stacji o. Tadeusz Rydzyk pytał go o sprawy związane z uczelniami wyższymi. Redemptorysta sam jest założycielem jednej z prywatnych szkół.

- Ciekaw jestem, jak pan prezydent patrzy na tę reformę szkolnictwa wyższego. Jakoś tak preferuje się w niej uczelnie techniczne. Czy to nie pójdzie za daleko, czy np. teologia, filozofia, uważana za nie naukę... - stwierdził o. Rydzyk, szef rady naukowej Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej.

- A to mnie ojciec dyrektor podchodzi – odpowiedział ze śmiechem prezydent.

- ... Bo to tylko techniczne. Ja tu na przykład widzę uniwersytety flagowe, a tamci inni to co? Patrzy się: jaki koń jest każdy widzi. Co człowiek potrafi, też się widzi. A dlaczego ten uniwersytet czy ten - mówił o. Rydzyk.

Zastanawiał się co będzie bez filozofii i humanistyki. - Technokracja, automaty wychowywane, a nie ludzie myślący. Ciężko rządzić narodem myślącym, to chyba widzieli wszyscy nasi okupanci, jak niszczyli inteligencję, niszczyli duchowieństwo. Czy to teraz nie jest zbyt... – stwierdził. Po czym zaczął mówić o swojej uczelni. - Żeby studenci uczyli się, muszą zapłacić wszystko. Wiemy, jakie mamy trudności. Żeby znaleźć pieniądze na profesurę i tak dalej. A uniwersytet jakiś tam dostaje dwa miliardy budżetu z państwa. Niedużo mniejszy uniwersytet dostaje tylko miliard, czy aż miliard. A uczelnie prywatne? - pytał. Dodał, że "katolicy też płacą podatki", a prywatna uczelnia katolicka "musi prosić pana Boga" o środki.

- Wszystko z tą reformą idzie w kierunku dehumanizacji - podsumował duchowny.

Duda odpowiadając na te argumenty, stwierdził, że debata nad reformą "cały czas trwa". - Ojciec dyrektor mnie podchodzi, ja jestem po kierunku humanistycznym - stwierdził prezydent. Mówił też o potrzebie balansu w finansowaniu uczelni prywatnych i publicznych i jednakowych standardach oceniania.