Na PiS zagłosowałoby 37 proc. wyborców. To oznacza, że ta parta traci prawie 3 pkt poparcia w stosunku do wyników październikowych. Jak wynika z sondażu IBRiS wykonanego na zlecenie "Rzeczpospolitej" PO traci 1,1 pkt i ma 20 proc. poparcia. Na Nowoczesną zagłosowałoby 7 proc. ankietowanych a na Kukiz'15 - 9 proc., co oznacza, że to drugie ugrupowanie zajęłoby trzecie miejsce na podium.

Okazuje się, że frekwencja na wyborach mogłaby wynieść 63,5 proc., czyli o ponad 6 pkt proc. więcej niż miesiąc temu. Do Sejmu poza wymienionymi partiami weszłyby jeszcze SLD (6 proc.) i PSL (6 proc.). Partia Razem znalazłaby się poniżej progu, uzyskując 4 proc. głosów.

Jak pisze "Rzeczpospolita" badanie preferencji w listopadzie jest niezłym punktem wyjścia zmian, na które zanosi się w rządzie PiS, a także ustanowienia wyborczej współpracy, nad czym pracuje opozycja. Politycy z partii Jarosława Kaczyńskiego coraz częściej mówią o osłabionym wizerunku premier Szydło, co ma wynikać zarówno z wewnętrznych sondaży jak i nowego badania IBRiS dla Onet.pl.

Okazuje się, że Szydło ufa 30,7 proc. ankietowanych, co oznacza spadek o blisko 5 pkt proc. w porównaniu z październikiem. Teraz więcej ankietowanych ufa Jarosławowi Kaczyńskiemu – 32,8 proc. Rekonstrukcji rządu zapowiadana jest przed 16-17 listopada.