Sławomir Nitras, który był gościem Radia ZET, stwierdził m.in., że szefowa rządu go śmieszy, "gdy idzie z teczką na Nowogrodzką".

Polski premier zasuwa do partyjnego lidera z jakąś teczką, gdzie wszyscy wiedzą, że ona nie ma żadnego wpływu. Premier kaja się przed chorym prezesem Kaczyńskim. Choroba prezesa ważniejsza, niż choroba Lewandowskiego, bo świat się zatrzymał - ocenił Nitras.

Dodał, że martwi go wczorajszy wywiad prezydenta dla Radia Maryja i Telewizji Trwam. Idzie do quasi religijnej rozgłośni, jest besztany przez prowadzących i się przed nimi korzy. Zachowuje się gorzej, niż w kabaretach. Malejący przed 2 gentlemanami w koloratkach, którzy łajali tego biednego prezydenta. A on się robił coraz mniejszy. To nie jest konfesjonał. W jakim kraju my żyjemy?! - pytał polityk PO.

Odniósł się on także do kwestii zjednoczenia opozycji.

Martwię się tym trochę, ale jestem przekonany, że do niego dojdzie i wszystko jest na dobrej drodze - odpowiedział poseł Platformy. Jego zdaniem praprzyczyną "wszystkiego złego" było wystawienie w Warszawie Pawła Rabieja. Nowoczesna wystawia w Warszawie swojego kandydata i powtarza przez kilka miesięcy, że PO nie ma prawa zgłosić swojego. Wtedy u nas jest takie poczucie, że kurczę, to zgłosimy i zobaczymy, co będzie - ocenił Nitras. Polityk dodał: Okazuje się, że to nasz kandydat ma większe poparcie, ale na końcu to warszawiacy zdecydują, a nie narracja PiS, używana zbyt często przez Nowoczesną. Jego zdaniem, gdyby przez kilka dni po zgłoszeniu Rafała Trzaskowskiego, Nowoczesna nie komentowała tego, to atmosfera rozmów w opozycji byłaby inna.

Wczoraj dokonano ważnego ustalenia, że jest zgoda wszystkich na to, by dokonywać porozumień oddolnych - dodał.

Ja aspiruję do tego, by być kandydatem Platformy na prezydenta Szczecina i mogę zapewnić, że kiedy uzyskam rekomendację partii, to zrobię wszystko, by zbudować tam szerokie porozumienie, bo sondażowo już o tym rozmawiam - powiedział poseł PO.

Sławomir Nitras skomentował także serię kar, którego nałożyło na niego prezydium Sejmu i ostro ocenił prezesa PiS.

Wystąpię z interpelacją do Kuchcińskiego. 10 pensji minęło, ja miałem 7 obniżonych - 6 o połowę a 1 chyba o ¼. Ale warto było - zapowiedział poseł. Znamy się 20 lat z Brudzińskim i można się różnić politycznie, ale on głosuje za karami dla mnie, kiedy ja nic złego nie zrobiłem. Będę wszystkim o tym mówił w Szczecinie - dodał.

Nitras zdradził, że ludzie do niego piszą i deklarują pomoc finansową. To wzruszające. Bardzo serdecznie za to dziękuję - powiedział.

Wszystko przez to, że prezes PiS uważa polityka PO za "bezczelnego, impertynenckiego młokosa"?

Odwzajemniłbym się tym samym - uważam go za bezczelnego i impertynenckiego. Nas chce tak samo traktować, jak posłów PiS, że niby mamy w pokłonach podchodzić i oddawać mu cześć. Nie mam zamiaru tego robić – odpowiada gość Konrada Piaseckiego.