Prace nad projektem w komisji nadzwyczajnej trwały siedem dni.

Na czwartkowym posiedzeniu komisja rozpatrywała propozycję dwukadencyjności w samorządach. W związku z wątpliwościami komisji o analizę propozycji dotyczącej dwukadencyjności w samorządach poproszone zostało w zeszłym tygodniu Biuro Legislacyjne. W czwartek jego przedstawiciele zaproponowali inne brzmienie zapisu mówiącego o dwukadencyjności. Zgodnie z nową propozycją ograniczenie możliwości kandydowania na wójta, burmistrza i prezydenta miasta ma nie dotyczyć wyborów na wójta, burmistrza i prezydenta miasta "przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy".

Komisja poparła sugestie Biura Legislacyjnego. Przedstawiciel wnioskodawców Łukasz Schreiber (PiS) wyraził nadzieję, że tak sformułowane zapisy "rozwieją jakiekolwiek wątpliwości i fake newsy o tym, że PiS chce wprowadzić tzw. wsteczną dwukadencyjność".

Wykreślenia z projektu PiS dwukadencyjności chciały kluby opozycyjne: PO, Kukiz'15, Nowoczesna i PSL.

W czwartek posłowie komisji poparli proponowane przez PiS ustanowienie inicjatywy uchwałodawczej w gminach, powiatach i województwach z dwiema poprawkami Nowoczesnej.

Zgodnie z pierwotnym zapisem projektu inicjatywę uchwałodawczą ma 300 osób w gminach do 20 tys. mieszkańców, w gminach powyżej 20 tys. - 500 osób. Poseł Nowoczesnej Marek Sowa zaproponował - na co zgodziła się komisja - by inicjatywę miało 100 osób w gminach do 5 tys. mieszkańców, 200 osób w gminach do 20 tys. i 300 osób w gminach powyżej 20 tys. mieszkańców.

Komisja przychyliła się także do proponowanego przez posła Sowy obniżenia z co najmniej 2 tys. do 1 tys. podpisów mieszkańców województwa mających inicjatywę uchwałodawczą.

Marcin Horała (PiS) zaproponował z kolei obniżenie wymogu w powiecie. Zgodnie z propozycją popartą przez komisję, inicjatywę uchwałodawczą w powiecie do 100 tys. mieszkańców będzie miało co najmniej 300 osób, w powiecie powyżej 100 tys. - co najmniej 500. Poseł Sowa proponował dalej idące obniżenie progu, jednak tym razem jego poprawka nie została poparta przez komisję.

Posłowie pozytywnie zaopiniowali też propozycję, by dokumenty z wyborów były przekazywane do archiwów państwowych, gdzie mają być przechowywane przez okres dwóch lat lub na wniosek uprawnionych podmiotów pięć lat.

Według innej, popartej w czwartek przez komisję propozycji "dopisanie na karcie do głosowania dodatkowych numerów list i nazw lub nazwisk albo poczynienie innych znaków lub dopisków na karcie do głosowania, w tym w kratce lub poza nią, nie wpływa na ważność oddanego na niej głosu". PO, Nowoczesna i PSL chciały wykreślenia tej zmiany z projektu, bo - jak argumentował poseł Platformy Tomasz Szymański - taki zapis może umożliwić fałszerstwa wyborcze. W ocenie polityka PO możliwe będzie skreślenie znaku "x" postawionego przez wyborcę i postawienie go w innej kratce.

Schreiber, przychylając się do propozycji zapisanej w projekcie, podkreślił, że o złagodzenie przepisów dotyczących ważności oddanego głosu mówią zalecenia OBWE, do których Polska powinna się przychylić, ponieważ jest w czołówce krajów z wysokim odsetkiem głosów nieważnych.

Projekt PiS dotyczy także zmian w funkcjonowaniu samorządów. W czwartek komisja opowiedziała się za obowiązkowym budżetem obywatelskim w miastach na prawach powiatu. Według projektu, wysokość budżetu obywatelskiego wynosi co najmniej 0,5 proc. wydatków gminy będącej miastem na prawach powiatu zawartych w ostatnim przedłożonym sprawozdaniu z wykonania budżetu.

Poparty przez komisję projekt zakłada także m.in. wygaszenie kadencji Państwowej Komisji Wyborczej po wyborach parlamentarnych 2019 r. oraz zmianę sposobu wyboru PKW. Według propozycji siedmiu na dziewięciu członków Państwowej Komisji Wyborczej ma być powoływanych przez Sejm, a nie - jak do tej pory - delegowanych przez TK, NSA i SN.

Projekt wprowadza ordynację proporcjonalną w wyborach do rad gmin, znosząc tym samym obowiązującą obecnie ordynację większościową, czyli jednomandatowe okręgi wyborcze (JOW-y).

Zgodnie z projektem podziału gminy na obwody głosowania ma dokonywać komisarz wyborczy (a nie władze samorządowe).

W projekcie znalazła się też propozycja możliwości kandydowania do rady gminy i powiatu osób spoza obszaru działania rady.

Komisja nadzwyczajna na kolejnych posiedzeniach ma zająć się projektem autorstwa Kukiz'15.