W Sejmie zadawane są pytania. Posłanka Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus dopytywała ministra Mateusza Morawieckiego o kwestie opieki okołoporodowej i walki z przemocą. – Z kim chce pan to zrobić? Z ministrem Radziwiłłem, który zlikwidował in vitro, który chce zniszczyć sukces, jakim jest opieka okołoporodowa? Z ministrem Ziobrą, który wycofał finansowanie dla Centrum Praw Kobiet i Niebieskiej Linii? Czy z minister Zalewską, która jest wrogiem edukacji seksualnej? - pytała posłanka.

Jak pisze gazeta.pl w pewnym momencie gdy stała na mównicy, skierowała swoje słowa do jednego z posłów PiS. - Nie jesteśmy na "ty". Zrozumiał pan? To proszę się w ten sposób do mnie nie odzywać - powiedziała. Okazało się, że adresatem jej apelu buł poseł PiS Piotr Kaleta. - Gdy posłanki Nowoczesnej wychodzą na mównicę, odzywa się do nas w ten sposób: "Aśka, zejdź z mównicy", "Aśka, spadaj stąd", "Aśka, wyłaź". My się nawet nie znamy, specjalnie się odzywa, by zakłócić wypowiedź danej osoby. Zawsze specjalnie tam siada. Powiedziałam mu, że nie jesteśmy na "ty" i ma przestać odzywać się do mnie w ten sposób. Jest bardzo brutalny i totalnie niewychowany, powiedziałabym wręcz, że gburowaty - mówi w rozmowie z portalem Scheuring-Wielgus.