Wpis na Twitterze byłego prezydenta Lecha Wałęsy jest nawiązaniem do wywiadu, jakiego prezes PiS udzielił Teresie Bochwic.

- Obudziłem się więc w południe i poszedłem do kościoła w kompletnej nieświadomości. Słyszałem tylko, jak mama ma pretensje do ojca, że nie zapłacił rachunku, bo telefon jest wyłączony – mówił w rozmowie prezes PiS pytany o to co robił 13 grudnia 1981, czyli w dniu wprowadzenia stanu wojennego. 

Lech Wałęsa na jednym wpisie nie poprzestał. W czwartek zamieścił kolejny. Niech śpi dalej. Nie przeszkadzajcie mu w tym. Nikomu nie odpowie na żadne pytanie, bo nie ma ani Facebooka, ani Twittera. Potrafi tylko obrażać Polaków w Sejmie i raz w miesiącu stojąc na podium zza płotu w asyście policji. LW – napisał były prezydent. Dodał też zdjęcie, na którym Kaczyński siedzi w parlamencie i ma zamknięte oczy.

W rocznicę wybuchu stanu wojennego prezes PiS powiedział, że "atak na polską wolność, suwerenność i prawo do kształtowania życia publicznego i społecznego jest hańbą dla tych, którzy robią to w Polsce i tych, którzy wspierają to z zewnątrz".