Komisja Europejska będzie w środę analizować ustawy o Sądzie Najwyższym oraz KRS i podejmie decyzje, czy uruchomić wobec Polski art. 7. Mówi on o tym, że na uzasadniony wniosek jednej trzeciej państw członkowskich, Parlamentu Europejskiego lub Komisji Europejskiej, Rada UE może stwierdzić, że istnieje wyraźne ryzyko poważnego naruszenia przez kraj członkowski wartości Wspólnoty.

Bardzo chętnie będziemy prowadzili dialog z Komisją Europejską. Natomiast jeżeli KE zdecyduje o wszczęciu jakiejś części procedury artykułu numer 7, to jest to oczywiście jej suwerenna decyzja - powiedział Morawiecki, pytany na poniedziałkowej konferencji prasowej o tę kwestię.

Premier wyraził nadzieję, że "mimo pewnych niezgodności" między Polską a KE, "w najbliższych 12 czy 18 miesiącach uda się wypracować jakąś płaszczyznę dalszej współpracy". Może nawet pomimo tego, że obie strony zostaną przy swoim zdaniu - dodał.

Przypomniał, że w styczniu spotka się z szefem KE Jean-Claude'em Junckerem, by rozmawiać na temat reformy wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Dodał, że być może w spotkaniu będzie też uczestniczył wiceszef KE Frans Timmermans. Jestem gotowy, by porozmawiać na ten temat - zapewnił.

Morawiecki mówił, że Polska chce prowadzić rozmowy w Brukseli z pozycji "równouprawnionego partnera, a nie petenta". Zdaniem szefa rządu, reforma wymiaru sprawiedliwości w Polsce jest bardzo potrzebna.