Komisja weryfikacyjna uznała w piątek, że decyzja reprywatyzacyjna z 2003 r. ws. Noakowskiego 16, została podjęta z naruszeniem prawa. Zdecydowała też o nałożeniu na beneficjentów reprywatyzacji obowiązku zwrotu równowartości nienależnego świadczenia w wysokości ponad 15 mln zł.

Szef komisji weryfikacyjnej Patryk Jaki powiedział w piątek, że prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz wiedziała o nieprawidłowościach przy reprywatyzacji nieruchomości przy Noakowskiego 16, tym bardziej, że nabywcami udziałów byli członkowie jej rodziny. Jak mówił, decyzja komisji o zwrocie pieniędzy na rzecz m.st. Warszawy jest "bezprecedensowa".

Śpiewak powiedział w piątek w telewizji wPolsce.pl, że cieszy się z nałożenia kary na Gronkiewicz-Waltz, jej męża i córkę. Teraz będą oni musieli oddać "po milionie złotych, jakie nielegalnie zarobili na reprywatyzacji kamienicy przy Noakowskiego" - zaznaczył.

Dla mnie to ważny dzień, dlatego, że pokazuje, że nikt nie jest ponad prawem. Osobę tak potężną i tak wpływową, jak Hanna Gronkiewicz-Waltz dosięgła drżąca ręka sprawiedliwości - mówił Śpiewak. - Król jest nagi, królowa jest naga, to totalna kompromitacja Hanny Gronkiewicz-Waltz - jej się po porostu nie da bronić - dodał.

Śpiewak wyraził nadzieję, że to nie jest koniec kłopotów Gronkiewicz-Waltz" i wkrótce prezydent Warszawy zostaną także postawione "zarzuty prokuratorskie, wynikające z niedopełnienia obowiązków". Jak przypomniał, komisja reprywatyzacyjna w toku prac wykazała, że prezydent Warszawy od 2012 roku wiedziała o sytuacji prawnej dotyczącej tej kamienicy i - co podkreślił - "nic nie zrobiła" w tej sprawie.

Według Śpiewaka, ważne jest to, że w badaniu dzikiej reprywatyzacji został postawiony pierwszy krok - czyli przywrócenie sprawiedliwości i pociąganie do odpowiedzialności odpowiednich osób. Jego zdaniem musi też zostać zrobiony drugi krok - tj. postawienie Gronkiewicz-Waltz zarzutów prokuratorskich, a później także i trzeci krok - czyli wysunięcie wobec niej konsekwencji politycznych.

Odnosząc się do decyzji, że poszkodowani lokatorzy Noakowskiego 16 będą mogli się starać o odszkodowania, Śpiewak wskazał, by "pamiętać, iż droga do uzyskania odszkodowań ciągle jest bardzo daleka".

Mówimy o tym, że ta sprawa musi trafić do wojewódzkiego sądu administracyjnego, później do NSA, a więc to są lata, a ci ludzie często żyją w długach, muszą sobie radzić z ekstremalnymi warunkami życiowymi, do których zostali doprowadzeni przez nielegalne reprywatyzacja - zaznaczył Śpiewak.

Jak dodał, "liczy, że ustawa reprywatyzacyjna zostanie szybko uchwalona i droga do odszkodowań zostanie skrócona".