Profesor Wojciech Bielecki, wykładowca Uniwersytetu Medycznego w Łodzi i kierownik Zakładu Patologii Społecznych dostał Złoty Medal za Długoletnią Służbę. Zdecydował jednak, że odznaczenia nie przyjmie. W liście wyjaśnił, co nim kierowało.

Niestety, wobec zjawisk i procesów zachodzących w mojej Ojczyźnie, w których ku rozczarowaniu wielu milionów Polaków bierze Pan aż nadto znaczący udział, nie mogę tego medalu przyjąć. Nie mogę przyjąć czegoś, co pochodzi z nadania człowieka, który jest z wykształcenia prawnikiem z cenzusem uniwersyteckim, a który w sposób świadomy łamie Konstytucję RP. Konstytucję, na którą przecież Pan przysięgał - i to deklarując publicznie poszukiwanie pomocy Boga dla jej przestrzegania! - napisał profesor Bielecki (pismo opublikowała na swoich stronach Gazeta.pl).

Jego zdaniem zniesienie trójpodziału władzy, które za sprawą podpisania przez Andrzeja Dudę ustaw o Sądzie Najwyższym i KRS, to "przykład destrukcji prowadzącej do marginalizacji Polski w Europie i świecie".

Mam też nadzieję, że w dającej się przewidzieć perspektywie "My Naród" wypracujemy zbiorowe strategie naprawcze i zatrzymamy obserwowany dziś proces wypychania nas w mroki średniowiecza; degrengolady narodowej i europejskiej tożsamości naszego kraju. Później zaś wrócimy tam, gdzie jeszcze nie tak dawno byliśmy, po to by konsekwentnie aplikować o właściwe naszym marzeniom i aspiracjom miejsce – kwituje.