Obywatelski projekt uchwały o uznanie Jacka Kurskiego za osobę niepożądaną w stolicy województwa złożyli działacze Komitetu Obrony Demokracji, którzy zebrali pod wnioskiem ponad trzysta podpisów opolan. Według nich to prezes Kurski był sprawcą odwołania pierwszego terminu, w którym miał się odbyć tegoroczny Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej, a kolejnymi wypowiedziami godził w dobre imię Opola i KFPP.

Na sesji wnioskodawcy przekonywali, że ich intencją jest jedynie pokojowy protest przeciwko działaniom szefa TVP, a nie wprowadzenie zakazu pobytu Jacka Kurskiego na terenie Opola, gdyż zdają sobie sprawę, że tego typu uchwała nie rodzi żadnych skutków prawnych. Nasz wniosek nie ma doprowadzić do blokowania fizycznego wjazdu do Opola. Nie oczekujemy, że Straż Miejska będzie Jacka Kurskiego usuwać za rogatki Opola, kiedy będzie chciał do nas przyjechać - mówił podczas sesji reprezentujący wnioskodawców Tomasz Stochniał.

Wniosek poparli radni klubu Mniejszość Niemiecka - Dla Samorządu oraz część radnych klubu Platformy Obywatelskiej. Zamieszanie, jakie wywołał pan Kurski wokół organizacji tegorocznego festiwalu, jego zapowiedzi o możliwości przeniesienia go do innego miasta, zostały odebrane w taki a nie inny sposób przez mieszkańców naszego miasta. Te opinie docierały do nas od wielu osób. Co prawda popierająca prezydenta Wiśniewskiego koalicja prawicowa ma większość w radzie, co było widoczne podczas głosowania, ale i inicjatywa obywateli oraz ich ocena działań pana Kurskiego zdobyła widoczne poparcie" - powiedział PAP po głosowaniu Marcin Gambiec z klubu MN-DS.

Należąca do Solidarnej Polski Małgorzata Wilkos z klubu radnych Arkadiusza Wiśniewskiego określiła projekt uchwały jako absurdalny i nie mający szans na wprowadzenie w życie oraz wprowadzający niepotrzebne napięcia na linii TVP - Urząd Miasta Opole.