Niemal 25 proc. jest zdania, że obie strony mają swoje racje. Co ciekawe, aż 56 proc. zwolenników Platformy Obywatelskiej przyznaje, że i polski rząd, i KE mają rację.

Zdaniem prezesa IBRiS Marcina Dumy, wyniki tego sondażu pokazują, że działania Komisji Europejskiej nie cieszą się akceptacją Polaków.

W pewnym sensie jest to spodziewane zwycięstwo narracji Prawa i Sprawiedliwości. Taka reakcja była antycypowana, ze względu na niechęć Polaków do interwencji z zewnątrz, a Bruksela i UE są postrzegane jako instytucje zewnętrzne. Przy takim rozkładzie tworzą się warunki do skutecznego budowania narracji o ewentualnym opuszczeniu przez Polskę Unii Europejskiej - mówi Radiu ZET Duma.

Jak podkreśla, Polacy są bardzo podzieleni w ocenie działań Unii Europejskiej wobec Polski. Elektorat partii rządzącej nie przyznaje racji Brukseli, a elektoraty opozycyjne zdecydowanie ją wspierają. Oprócz zdeklarowanych zwolenników i przeciwników reakcji unijnych instytucji mamy sporą grupę osób - jest to co czwarty Polak - która dostrzega złożoność sytuacji i bierze pod uwagę zarówno argumenty swojego kraju, jak i Wspólnoty - wskazuje.

Sondaż IBRiS dla Radia ZET przeprowadzono 4-5 stycznia 2018 roku na próbie 1100 osób.