We wtorek prezydent Andrzej Duda na wniosek premiera Mateusza Morawieckiego powołał nowych członków Rady Ministrów, m.in. nowych szefów: MON, MSWiA, ochrony środowiska i zdrowia.

To dosyć głęboka zmiana wynikająca z obecnych potrzeb, z nowych zadań rządu - powiedziała we wtorek Mazurek na konferencjo prasowej w Sejmie.

Jak dodała, wszystkim, którzy dotychczas w tym rządzie pracowali należą się podziękowania. Przed nowymi ministrami, przed nowym składem Rady Ministrów, nowe zadania. Trzymamy kciuki, życzymy powodzenia. Z całą pewnością damy radę - podkreśliła Mazurek.

Rzeczniczka PiS przekonywała, że nowy rząd, tak jak i poprzedni, ma służyć Polsce i Polakom. My, jako zaplecze parlamentarne z całą pewnością będziemy wspierać ten rząd - zadeklarowała.

Na pytanie dziennikarzy, czy zaskoczyła ją jakaś zmiana na stanowisku ministra, Mazurek powiedziała, że nie, bo - jak podkreśliła - nazwiska nowych ministrów pojawiały się już wcześniej w przestrzeni medialnej. Jak dodała, zmiany w rządzie mają służyć temu, "by zadania, które stoją przed nami (...) były realizowane dobrze, skutecznie, byśmy realizowali swój program".

W jej ocenie, premier Morawiecki dobrał sobie współpracowników, "którzy dają gwarancję, że Polska będzie prowadzona w dobrym kierunku".

Podczas wtorkowej uroczystości na nowego ministra finansów powołana została Teresa Czerwińska, a ministrem inwestycji i rozwoju został Jerzy Kwieciński. Dotychczas resortami finansów i rozwoju kierował Mateusz Morawiecki. Prezydent powołał też Jadwigę Emilewicz na ministra przedsiębiorczości i technologii, Jacka Czaputowicza na szefa MSZ, a Łukasza Szumowskiego na ministra zdrowia.

Mariusz Błaszczak, który dotychczas pełnił funkcję ministra spraw wewnętrznych i administracji został powołany na ministra obrony narodowej; nowym szefem MSWiA został dotychczasowy wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński. Na funkcję ministra środowiska powołany został Henryk Kowalczyk, który wcześniej był przewodniczącym Komitetu Stałego Rady Ministrów. Andrzej Adamczyk został powołany na ministra infrastruktury; wcześniej pełnił funkcję ministra infrastruktury i budownictwa.

Wcześniej prezydent Duda odwołał ze stanowisk m.in.: szefa MON Antoniego Macierewicza, ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego, szefa resortu środowiska Jana Szyszkę, ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła, minister cyfryzacji Annę Streżyńską.

Rzeczniczka PiS pytana przez dziennikarzy, kto będzie następcą Brudzińskiego na stanowisku wicemarszałka Sejmu, odparła, że nie ma jeszcze decyzji w tej sprawie. Chcemy jak najszybciej podjąć decyzję, dotyczącą tego, kto zastąpi marszałka Brudzińskiego. Być może uda się to zrobić na tym posiedzeniu Sejmu (które rozpoczęło się we wtorek - PAP) - podkreśliła Mazurek.

Mazurek była też pytana o doniesienia medialne, że dotychczasowego marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, miałby zastąpić Antoni Macierewicz. Nic mi na ten temat nie wiadomo. Z mojej dotychczasowej wiedzy wynika, że to jest niebrane pod uwagę - odparła rzeczniczka PiS.

Mazurek pytana o powody odwołania Macierewicza powiedziała, że z jej wiedzy wynika, iż wpływ na tę decyzję miał również prezydent Andrzej Duda.

Dopytywana, czym teraz zajmie się Macierewicz, Mazurek stwierdziła, że to pytanie nie powinno być skierowane do niej. Ja naprawdę nie wiem, jaką rolę będzie pełnił dalej minister Macierewicz. Wiemy, że jest posłem i z całą pewnością funkcje posła będzie wypełniał. Co do dalszych jego losów i dalszej konfiguracji, gdzie będzie funkcjonował, naprawdę tego nie wiem - powiedziała rzecznik PiS.