Mazurek była pytana na briefingu w Sejmie o ostatnie ataki na biura posłów PiS. To jest rzecz skandaliczna, to jest rzecz, która nie powinna mieć absolutnie miejsca, wszyscy powinniśmy takie zachowania potępić - powiedziała rzeczniczka PiS.

Odniosła się w ten sposób do m.in. informacji o wtorkowym ataku na pracownika biura zarządu okręgowego PiS w Chrzanowie. Nieznany mężczyzna uderzył go ręką w twarz, po czym oddalił się z miejsca ataku.

Będę występowała do marszałka Kuchcińskiego w imieniu naszego klubu o to, aby Sejm zapewnił monitoring wszystkim biurom poselskim, oczywiście tych parlamentarzystów, którzy tego chcą, po to by mieć zapewnione bezpieczeństwo - zapowiedziała. Wyraziła też nadzieję, że politycy wszystkich formacji zasiadających w Sejmie potępią ataki na biura posłów PiS.

Dopytywana przez dziennikarzy, w jaki sposób Kancelaria Sejmu miałaby zapewnić monitoring biur poselskich Mazurek powiedziała, że to jest wyłącznie jej propozycja z nikim jeszcze nie konsultowana.

To jest propozycja, z którą wyjdziemy zapewne do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego. Nie chcę, żeby to było komukolwiek narzucane, żeby nie było zarzutu, że chcemy monitorować to, co się dzieje w biurach poselskich - zaznaczyła Mazurek.

Na pytanie, czy to miałoby dotyczyć tylko posłów PiS, czy wszystkich, odparła, że wszystkich. Natomiast nikt nie chce, żeby to było obowiązkowe. Kto chce z tego niech korzysta, kto nie, to nie - podkreśliła.

Zdaniem Mazurek wprowadzenie takiego monitoringu spowodowałoby, że pracownicy, którzy obsługują biura poselskie będą czuli się bezpiecznie. Żeby mieli bezpieczny komfort pracy, bo taka sytuacja, która miała miejsce wczoraj w Chrzanowie jest skandaliczna - zaznaczyła rzeczniczka PiS.

Na uwagę, że każdy poseł ma budżet na działanie biura poselskiego Mazurek podkreśliła, że nie powiedziała w jaki sposób to będzie finansowane. Ja nie wiem jakie są koszty zainstalowania tego monitoringu. Ja powiedziałam tylko, że ja będę z marszałkiem Sejmu Markiem Kuchcińskim na ten temat rozmawiała - zaznaczyła Mazurek.

W ciągu ostatnich tygodni dochodziło też do innych zdarzeń dot. biur poselskich posłów PiS: m.in. na drzwiach biura poselskiego Łukasza Schreibera oraz europosła Kosmy Złotowskiego w Nakle nad Notecią zostały umieszczone napisy: "Macie krew na rękach, przez was zginał Piotr Szczęsny" oraz "konstytucja"; w warszawskim biurze posła PiS Pawła Lisieckiego oraz europosła Zdzisława Krasnodębskiego zamki zaklejono nieznaną substancją; farbą oblano wejście do wspólnego biura poselskiego posłów Andrzeja Melaka, Jarosława Krajewskiego i Ewy Tomaszewskiej.

W połowie grudnia drzwi biura poselskiego minister Beaty Kempy w Sycowie (Dolnośląskie) zostały oblane łatwopalną cieczą i podpalone; nikt nie ucierpiał, choć biuro znajduje się na parterze budynku mieszkalnego w centrum miasta w pobliżu rynku. Podejrzany o podpalenie Sebastian K., został aresztowany na trzy miesiące; usłyszał zarzuty o charakterze terrorystycznym. Grozi mu do 15 lat więzienia.