Poszło o to, w jaki sposób minister nauki mówił w programie telewizyjnym o politykach PiS. Według poseł to niedopuszczalne, by wymieniał ich tylko z nazwiska.

Min.J.Gowin dziś  o politykach PIS-u po nazwiskach,per „Kaczyński” to,”Suski” tamto,a „Morawiecki” to jeszcze coś.No dobrze,jest Pan ładny,ale,skoro jest Pan od wyższej edukacji,to  chyba raczej „prezes Kaczyński”,”premier Morawiecki” i „pan Marek Suski”.Co? - napisała Krsytyna Pawłowicz.

Minister Jarosław Gowin na taką bezpośrednią zaczepkę nie odpowiedział. Dopiero gdy o reakcję poprosił go inny użytkownik Twittera, napisał: Nie reaguję na seksistowskie zaczepki:-). A imion i tytułów oczywiście używałem, wypadły w internetowych streszczeniach.