"O niemiecko-polskich relacjach można dziś powiedzieć, że jeszcze nigdy nastroje nie były tak złe mimo tak dobrej sytuacji" - podkreśla gazeta. Jak pisze komentator "Die Welt" Gerhard Gnauck, poprzednik Czaputowicza Witold Waszczykowski uważał "Niemcy przede wszystkim za pożądanego partnera gospodarczego, jednak sojuszników politycznych szukał gdzie indziej, zwłaszcza w Budapeszcie i Londynie".

Gnauck podkreśla, że odkąd do władzy doszedł PiS, Berlin prowadzi wobec Warszawy bardzo ostrożną politykę - "przy wszystkich kontrowersyjnych kwestiach, takich jak reforma Trybunału Konstytucyjnego i sądownictwa czy przyjmowanie uchodźców, rząd niemiecki wskazuje Komisję Europejską jako właściwą instytucję" oraz "wystrzega się krytycznych ocen czy ewentualnych interwencji, bo wie, że każda krytyka z tego kierunku mogłaby tylko zaostrzyć sytuację".

Przed ministrem Czaputowiczem stoi trudne zadanie polepszenia relacji między Polską i Niemcami. Z tego powodu "najwyraźniej stara się nie epatować obciążeniami historycznymi, co widać było już w kwestii reperacji, otwartej na nowo w ostatnich miesiącach przez wiodących polityków w Polsce" - ocenia "Die Welt". Dziennik przytacza niedawną wypowiedź Czaputowicza, który zaznaczył, że nie chce, by ta sprawa obciążyła stosunki polsko-niemieckie, choć jednocześnie podkreślił, że polskie społeczeństwo potrzebuje debaty na ten temat.