W sobotnim materiale "Wiadomości" TVP podały, że w związku z odejściem posła Mieczysława Baszko klub PSL przestaje być sejmowym klubem, bo ma za mało posłów.

- Dość propagandy PiS - przeproście i sprostujcie, albo spotkamy się w sądzie. "Wiadomości" w telewizji publicznej są nie po to, żeby prezentować pobożne życzenia PiS, tylko, żeby przekazywać informacje - podkreślił Stefaniak w rozmowie z PAP.

Przypomniał, że PSL wysłał już w tej sprawie pismo przedprocesowe do redakcji "Wiadomości" TVP, w którym ludowcy zażądali sprostowania i przeprosin w związku z materiałem nt. klubu PSL.

Rzecznik Stronnictwa przekazał również PAP pismo z Kancelarii Sejmu, z którego wynika, że klub PSL liczy obecnie 16 posłów. Pismo informuje, że w klubie PSL dalej jest poseł Mieczysław Baszko, który ogłosił w sobotę, że odchodzi z klubu - ponieważ pismo w tej sprawie nie wpłynęło do Sejmu. Ponadto do klubu PSL dołączył poseł UED Michał Kamiński. "W związku z tym KP PSL funkcjonuje w sposób ciągły od początku VIII kadencji Sejmu" - podkreśliła Kancelaria Sejmu.

Według Stefaniaka, Baszko jest w "najgorszej sytuacji". - Nie ma po co wracać do PSL, a jak widać - skoro nie zostały złożone dokumenty - to w PiS też nikt go nie chce - zauważył.

Podlaski poseł Mieczysław Baszko postanowił związać się z Porozumieniem, partią wicepremiera Jarosława Gowina. Szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz określił w sobotę działanie Gowina jako "polityczne kłusownictwo". Jak dodał odejście Baszki nie spowoduje rozpadu 15-osobowego klubu PSL w Sejmie "Klub PSL jest i będzie" - podkreślił Kosiniak-Kamysz.

Kosiniak-Kamysz poinformował w poniedziałek, że do klubu PSL dołączył poseł Michał Kamiński (dotychczas UED). Podkreślił jednocześnie, że Kamiński nie wstąpił do partii PSL. Prezes Stronnictwa zaznaczył, że intencją PSL i UED, jest stworzenie federacyjnego klubu parlamentarnego, przy zachowaniu "podmiotowości" i swoich wartości.

W piątek, gdy pojawiły się pierwsze nieoficjalnie informacje o tym, że Baszko ma odejść z PSL, wsparcie na wypadek groźby rozpadu klubu Stronnictwa zaoferowali posłowie koła Unii Europejskich Demokratów (tworzą go czterej byli posłowie PO). Szef koła UED Jacek Protasiewicz mówił w piątek PAP, że jeśli istnienie klubu PSL byłoby zagrożone, politycy rozważają dołączenie do niego. - Nam zależy na wspólnym froncie opozycji, każdy kto jest po stronie opozycji w kłopocie, może liczyć na nasze wsparcie - zapewnił Protasiewicz.

W sobotę podlaski poseł Mieczysław Baszko ogłosił, że odchodzi z PSL; postanowił związać się z Porozumieniem, partią wicepremiera Jarosława Gowina. Szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz określił w sobotę działanie Gowina jako "polityczne kłusownictwo". Jak dodał odejście Baszki nie spowoduje rozpadu 15-osobowego klubu PSL w Sejmie. - Klub PSL jest i będzie  - podkreślił Kosiniak-Kamysz.

Kosiniak-Kamysz poinformował w poniedziałek, że do klubu PSL dołączył poseł Michał Kamiński (dotychczas UED). Podkreślił jednocześnie, że Kamiński nie wstąpił do partii PSL. Prezes Stronnictwa zaznaczył, że intencją PSL i UED, jest stworzenie federacyjnego klubu parlamentarnego, przy zachowaniu "podmiotowości" i swoich wartości.