B. prezydent Aleksander Kwaśniewski pytany był w czwartek na antenie TOK FM o to, jaka powinna być - jego zdaniem - reakcja prezydenta Andrzeja Dudy na popartą w nocy ze środy na czwartek przez Senat nowelizację ustawy o IPN. Zgodnie z nowymi przepisami ustawy o IPN, każdy kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne - będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech.

- Na pewno nie powinien się śpieszyć (z podpisaniem jej - PAP). Bardziej obawiałbym się takiego scenariusza, że w nocy Senat uchwalił, a jutro prezent podpisze - powiedział Kwaśniewski. Jak podkreślił, "prezydent (Duda - PAP) ma szczególny tytuł, ponieważ był w Izraelu, ma kontakty z politykami izraelskimi, ma swoje własne, osobiste doświadczenia związane z tym problemem".

Zdaniem b. prezydenta do Andrzeja Dudy należy podjęcie inicjatywy, aby "porozmawiać z partnerami, ale także po polskiej stronie, wytłumaczyć im niewłaściwość i bezsens tej ustawy". - I gdyby udało mu się to wytłumaczyć - to ona jest do zawetowania i do odrzucenia - uznał Kwaśniewski. Zaznaczył jednak, że obawia się, iż "mamy tu jednak do czynienia z bardzo podobnym myśleniem wszystkich po stronie PiS; że tam głosu rozsądku nie ma i obawiam się, że prezydent nie będzie tą osobą, która przywróci w tej kwestii normalność" - ocenił Kwaśniewski.

W środę prezydent Duda podczas spotkania z mieszkańcami Żar, zaapelował o więcej wstrzemięźliwości i mniej emocji w kontekście sytuacji wokół nowelizacji ustawy o IPN; wezwał także do spokojnej debaty na ten temat.

Kwaśniewski o sporze z Izraelem

- Dobrze stałoby się, gdyby po naszej stronie zrozumieć, że nie można prowadzić polityki historycznej, nie zważając zupełnie na wrażliwość partnerów. Tak samo, jak my bylibyśmy obrażeni, gdyby ktoś nie zwracał uwagi na naszą wrażliwość – mówił w poniedziałek w Radiu ZET Kwaśniewski.

Zdaniem Kwaśniewskiego jest jedno wyjście, by zakończyć spór wokół nowelizacji ustawy o IPN – powołanie specjalnej „grupy polityczno-historycznej, na odpowiednio wysokim poziomie, która mogłaby rzecz przedyskutować”. - Byłoby dobrze, żeby problem rozwiązać, by stosunki z Izraelem były dobre. Jeżeli jednak okaże się, że w Polsce zwycięża wola naszej narracji, że nikt nam nie podskoczy, to będzie źleoceniał w poniedziałek gość Konrada Piaseckiego.

Były prezydent zaznaczał, że „Polska nie ma dziś najlepszej opinii w świecie”. - Mamy zjawiska niezwykle naganne – hasła na marszach, na stadionach, linki, które pokazały się w TVP przy okazji debaty. To udowadnianie tezy, że Polacy mają problem z antysemityzmem i tym bardziej wymaga to wyjścia z opresji i załatwienia sprawy cicho – uważa gość Radia ZET. Dodawał, że podczas swojej prezydentury korzystał z pomocy historyków i specjalistów od prawa międzynarodowego, „by wybrnąć w trudnych sytuacjach”. - Robiliśmy tak z Niemcami i Izraelem. Trzeba rozmawiać – komentował.