Malinowska-Grupińska odniosła się w RMF FM do propozycji kandydata na prezydenta Warszawy, posła PO Rafała Trzaskowskiego, który zaproponował, aby referendum ws. pomnika smoleńskiego, było połączone z wyborami samorządowymi. Jej zdaniem "to jest dobry pomysł".

Jak mówiła, Trzaskowski nie może podjąć decyzji o przeprowadzeniu referendum, ale może to zrobić Rada Warszawy i mieszkańcy miasta. Zapowiedziała, że jeżeli dostanie taką prośbę od Trzaskowskiego, to przygotuje wniosek. Podkreśliła, że "taka prośba powinna być wystosowana na piśmie".

Malinowska- Grupińska odniosła się także do kwestii, czy w referendum powinno paść pytanie tylko o pomnik smoleński czy także o pomnik Lecha Kaczyńskiego. - Myślę, że gdy się robi takie referendum to powinny paść oba pytania - powiedziała. - Rozumiem, że pytanie ma dotyczyć umiejscowienia takiego pomnika (...), dlatego upieram się, chciałabym mieć wszystko formalnie na piśmie, żeby się do tego ustosunkować, żeby nie mieć żadnych wątpliwości, czego ma dotyczyć to referendum - wyjaśniła.

Zapytana, czy wyobraża sobie sytuację, w której stołeczny ratusz rozbierze postawiony na placu Piłsudskiego pomnik Malinowska- Grupińska odpowiedziała: "Tak, jestem w stanie to sobie wyobrazić, że zostanie on przeniesiony w inne miejsce". Jak dodała, na placu znajduje się "święte miejsce" czyli Grób Nieznanego Żołnierza, jest także krzyż papieski i pomnik Piłsudskiego.

W ocenie Malinowskiej-Grupińskiej pomnik smoleński jest tam stawiany nielegalnie i "niezgodne z wszelkimi zasadami".

Społeczny komitet budowy pomników smoleńskich zapowiedział w ubiegłą środę, że Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 r. ma stanąć na obszarze zielonym między placem Piłsudskiego w Warszawie a ul. Królewską, oraz że rozpoczynają się prace nad nim. W czwartek Rada Warszawy, głosami PO, przyjęła stanowisko, w którym nie wyraża zgody na budowę pomnika smoleńskiego na pl. Piłsudskiego. Dzień później Rada Warszawy, głosami PO, przyjęła stanowisko, w którym nie wyraża zgody na budowę pomnika smoleńskiego na pl. Piłsudskiego.

W czerwcu 2017 r. wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera złożył wniosek o przekazanie mu zarządzania nad placem Piłsudskiego, w celu organizowania na nim uroczystości, w tym uroczystości państwowych. W październiku 2017 r. ówczesny minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk wydał decyzję o przekazaniu placu do dyspozycji wojewody. 31 stycznia Mazowiecki Urząd Wojewódzki poinformował, że przejął zarządzanie pl. Piłsudskiego - protokół przekazania został podpisany jednostronnie, bo na spotkaniu nie było przedstawiciela prezydent Warszawy. Ratusz zaznaczył, że sprawa nie jest zamknięta, bo nie ma podpisu reprezentanta miasta.