W rozmowie z "Super Expressem" Kornel Morawiecki stwierdził, że obniżenie wynoszącej obecnie 9 tys. zł emerytury Lechowi Wałęsie byłoby zgodne z obowiązującą ustawą dezubekizacyjną.

- Wielu opozycjonistów, którzy walczyli z komunistycznym aparatem wtedy, gdy on poszedł na współpracę, dziś dostaje śmiesznie małe emerytury. Wałęsa już swoje pieniądze dostał - właśnie za donoszenie – argumentuje Kornel Morawiecki. Teraz należałaby mu się maksymalnie średnia emerytura, czyli ok. 2 tysięcy złotych.

Były prezydent na reakcję nie kazał długo czekać.

Kornel Morawiecki znów mnie atakuje i chce rozliczać. Kiszczakowi przy pomocy między innymi Morawieckiego to się nie udało. Może Morawieckiemu przy pomocy Kiszczakowej to się powiedzie - uważa.

Według Lecha Wałęsy, Morawiecki "nie został rozliczony za zdradę Solidarności w najtrudniejszym momencie, kiedy Kiszczak chciał ich podzielić i pokłócić". I sugeruje, że Morawiecki "zbierał środki na Zachodzie, dając się wywieść Kiszczakowi, kiedy tu należało walczyć. - Podbierał w ten sposób środki głównej Solidarności i nigdy nie widziałem rozliczenia. 

Więc możemy zmierzyć publicznie nasze zasoby materialne. Rodzina Wałęsów i Morawieckich stan na 1980 r. i na 2018 r. – podsumowuje Lech Wałęsa.