Były wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz poinformował w zeszłą środę, że podjął decyzję o wystąpieniu z Platformy Obywatelskiej; uzasadniał ją nieudolnością kierownictwa partii. - Platforma Grzegorza Schetyny nie jest moją partią – podkreślił.

Wojciechowicz, pytany w poniedziałek w RMF FM, czy byłby dobrym prezydentem Warszawy i czy zamierza kandydować w wyborach, powiedział, że "żadnej decyzji w tym zakresie nie podjął". Zaznaczył jednak, że "rozważa bardzo wiele różnych scenariuszy". - Życie jest pełne niespodzianek - dodał. - Gdybym się zdecydował na startowanie, to nie po to, żeby przegrać - podkreślił.

Wojciechowicz odniósł się także do swojego wywiadu dla "Dziennika Gazety Prawnej", w którym mówił, że "rozwój Warszawy będzie zagrożony, jeśli PiS i PO będą chciały zawłaszczyć Warszawę i obsadzić potulnymi działaczami intratne stanowiska". Pytany, dlaczego nie krzyczał z powodu prowadzenia tego typu polityki wtedy, gdy był wiceprezydentem Warszawy, odparł: "A skąd pan redaktor wie, że nie grzmiałem i nie mówiłem?".

- Nie wyrzucono mnie bez przyczyny z ratusza (...), właśnie dlatego, że zwracałem uwagę na różne rzeczy, które uważałem, że nie są prawidłowe - powiedział. - To są rzeczy naganne - ocenił. Dopytywany, gdzie był przez tych kilkanaście ostatnich lat, kiedy był wiceprezydentem w warszawskim ratuszu oraz w Platformie Obywatelskiej, odpowiedział: "W pracy; budowałem Warszawę w tym czasie".

- Oczywiście, że mi to przeszkadzało i o tym mówiłem. I główna pretensja do mnie była taka, że się partyjnie nie udzielam - powiedział, opisując politykę Platformy w stołecznym magistracie. - Ale jak się chce poważnie budować takie miasto, jak Warszawa, to nie ma czasu na partyjne rozgrywki, bo jak ktoś chce się zajmować polityką, to nie ma czasu na merytoryczną pracę. Taka jest prawda - podkreślił.

Jak mówił, będąc wiceprezydentem Warszawy realizował program PO w Warszawie i zajmował się inwestycjami, "budując to, co jest widoczne" dzisiaj w stolicy. tj. druga linia metra, Centrum Nauki Kopernik, czy muzeum POLIN. - Nie można się zajmować wszystkim, ja byłem w ratuszu, ale prezydentem była Hanna Gronkiewicz-Waltz - podkreślił Wojciechowicz.

Były wiceprezydent stolicy wyraził też pogląd, że lider PO Grzegorz Schetyna to "dzisiaj największy problem Platformy". - Nie posądzam Grzegorza Schetynę o złą wolę, chociaż można by się zastanawiać, czemu on jest najmniej krytykowanym politykiem Platformy - zaznaczył Wojciechowicz.

Były wiceprezydent Warszawy zapewnił także, że po odejściu z PO nie zamierza wstąpić do żadnej z obecnie istniejących formacji politycznych.

- Będę współdziałał z tymi, którzy chcą zrobić coś dobrego - dodał.

Wojciechowicz sprawował funkcję wiceprezydenta Warszawy prawie 10 lat; odpowiadał za inwestycje. Ze swego stanowiska został odwołany 8 września 2016 r., o czym zdecydował zarząd krajowy PO, rozwiązując także stołeczne struktury partii. Hanna Gronkiewicz-Waltz uzasadniała odwołanie "słabym wynikiem" inwestycji. Dymisja Wojciechowicza i innego z wiceprezydentów, Jarosława Jóźwiaka zapadły po wybuchu tzw. afery reprywatyzacyjnej.