Najnowszy "Newsweek" napisał, że premier "żongluje swoim majątkiem tak, żeby pokazać z niego tylko to, co chce". Według tygodnika "co najmniej dwa razy gdy Mateusz Morawiecki dostawał propozycję wejścia do polityki, część majątku przepisywał na żonę" - w 2013 i 2015 roku.

O te doniesienia był w poniedziałek w TVN24 pytany szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Według Michała Dworczyka "jest to absolutnie oburzające, że różnego rodzaju sugestie i pomówienia są formułowane pod adresem premiera. Premiera, który - o czym powszechnie wiadomo - przez wiele lat był prezesem banku komercyjnego, niebędącego spółką Skarbu Państwa. Przez ten czas zarabiał pieniądze, takie, jak zarabiają prezesi, członkowie zarządów - mówił Dworczyk.

Jak zaznaczył, co roku banki publikują raporty, w których dostępne są wynagrodzenia prezesów. Premier Morawiecki składał oświadczenia w związku z tym wystarczy kalkulator i odrobina czasu, żeby policzyć, jakie premier w tym czasie uzyskał wynagrodzenie i robienie z tego sensacji jest dla mnie przejawem wyłącznie braku dobrej woli czy jakiejś niechęci politycznej - ocenił szef kancelarii premiera. Wyraził przekonanie, że premier zgodnie z prawem wykazuje wszystkie elementy swojego stanu majątkowego.

Rzecznik rządu: Nie ma podstaw, aby pojawiały się jakiekolwiek wątpliwości

To bezpardonowy atak polityczny na rodzinę pana premiera. Nie ma podstaw, aby pojawiały się jakiekolwiek wątpliwości. Jako ówczesny prezes banku, pan premier Morawiecki składał sprawozdania finansowe, jego stan posiadania znany jest opinii publicznej od dawna. Mówią o tym również prawidłowo wypełniane oświadczenia majątkowe, do których nie było zastrzeżeń - powiedziała Joanna Kopcińska.

"Newsweek" napisał, że w grudniu 2013 r. Morawiecki podpisał z żoną umowę o częściowym podziale majątku. Od tego momentu - czytamy w artykule - właścicielką przedwojennej kamienicy w centrum Wrocławia, przy ul. Oławskiej, tuż przy zabytkowym rynku jest już tylko Iwona Morawiecka. Jak podał tygodnik, Morawiecki w 2004 r. kupił od miasta trzy lokale w tej kamienicy, "zapłacił niemal 800 tys. zł; dziś lokale są warte kilka razy więcej".

Po raz drugi umowę o częściowym podziale majątku Morawieccy podpisali na wiosnę 2015 r. - napisali dziennikarze "Newsweeka". Jak czytamy, Morawiecki - w tym czasie jeszcze prezes BZ WBK - rozmawia wtedy z Jarosławem Kaczyńskim o wejściu do rządu. "Wie, że może zostać ministrem. Tymczasem od 2008 r. ma z żoną olbrzymi, 300-metrowy dom na strzeżonym osiedlu w centrum Warszawy. W kwietniu 2015 r. i tę nieruchomość przepisuje na żonę Iwonę" - czytamy w tygodniku