- Dla niektórych pewnie dużo, ale nie była to kwota, która mogłaby wzbudzić gigantyczne emocje - tłumaczyła przy tym rzecznik rządu.

Kopcińska zapewniła też w rozmowie z RMF FM, że starcza jej do pierwszego.

- Prowadziłam w życiu działalność gospodarczą, od książki przychodów i rozchodów po pełną księgowość. Potrafię oszczędzać, potrafię liczyć, prowadzę dom, wspólnie z mężem, dajemy radę. Raz bywało lepiej, raz bywało gorzej, nie narzekam – dodała.

W internetowej części Porannej rozmowy w RMF FM kontynuowany był temat nagrody, którą rzeczniczka rządu dostała, a zaraz potem – jak zapewniła – zwróciła. Na pytanie Roberta Mazurka o jej wysokość, Kopcińska odpowiedzieć nie chciała. – Jako poseł zarabiałam więcej niż teraz jako sekretarz stanu i rzecznik rządu. Ale nie narzekam - podkreśliła.