Jak wynika z projektu, stanowiska podsekretarzy stanu w KPRM i w ministerstwach będą wyższymi stanowiskami w służbie cywilnej.

Według projektu członkom Rady Ministrów, sekretarzowi stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i w ministerstwie oraz Szefowi Kancelarii Prezesa Rady Ministrów nie przyznaje się nagród.

W projektowanych przepisach przewidziano, że sekretarzom stanu będącym parlamentarzystami będzie przysługiwać również 60 proc. uposażenia posła lub senatora. Projekt przewiduje stosowne zmiany w ustawie o wykonywaniu mandatu posła i senatora. - Poseł lub senator, będący członkiem Rady Ministrów albo powołany na stanowisko sekretarza stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów albo w ministerstwie, otrzymuje uposażenie w wysokości 60 proc. uposażenia - głosi projektowany przepis.

Według Radia Zet projektem ustawy zajmie się zwołana na czwartek Rada Służby Publicznej. Jak poinformowała rozgłośnia, projekt miał być w trybie obiegowym przyjęty przez Radę, ale sprzeciw zgłosił zasiadający w niej poseł PO Mariusz Witczak.

Radio Zet podało przy tym, że rząd szykuje też podwyżki dla ministrów, którzy są posłami i podsekretarzy stanu. W grę może wchodzić kilka tysięcy złotych na osobę – tak że, że pensja ministrów przekroczy nawet 20 tys. zł. "Chodzi jednak tylko o tych, którzy są równocześnie parlamentarzystami. Obecnie nie mogą oni pobierać uposażenia z tytułu sprawowania mandatu posła lub senatora", doprecyzowuje rozgłośnia.

Jak powiedział w środę PAP szef kancelarii premiera Michał Dworczyk, projektem w piątek zająć się ma Komitet Stały Rady Ministrów. Projekt stanowi realizację zapowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki przyjął na początku tygodnia dymisje 17 wiceministrów i zapowiedział ogłoszenie kilku kolejnych dymisji w ciągu dwóch tygodni. Wcześniej szef rządu zapowiedział, że chce zlikwidować wszelkie nagrody, premie dla ministrów i wiceministrów, a podsekretarze stanu mają przejść do grupy urzędników służby cywilnej.

Premier zadeklarował wówczas, że zmiany w wynagrodzeniu będą możliwe jedynie w przypadku podsekretarzy stanu, w związku z ewentualnym przesunięciem ich do służby cywilnej. Natomiast sekretarze stanu, którzy pełnią mandat poselski - jak zadeklarował premier - mogliby otrzymywać część swojego uposażenia parlamentarnego.