Chodzi czterogodzinne nagranie rozmowy z restauracji Sowa & Przyjaciele w Warszawie, do której doszło między Ryszardem Kaliszem a Aleksandrem Kwaśniewskim. Politycy rozmawiali jesienią 2013 roku. Dwa lata później nagranie ujawnił tygodnik "Do Rzeczy", a za nim cytowały ją wszystkie media ogólnopolskie.

W jednym z wątków rozmowy Kalisz – powołując się na spotkanie z szefem Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Januszem Noskiem – mówił, że gen. Nosek ma dowód na korupcję Tomasza Siemoniaka (wówczas szef MON) i "bardzo duże podejrzenie jeszcze wyżej".

Za opublikowane nagranie politycy pozwali tygodnik. Teraz sąd nakazał publikację oświadczenia i usunięcie ze strony tygodnika nagrania ich rozmowy – wyrok jest prawomocny.

W drugiej połowie 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że choć tygodnik naruszył dobra osobiste nagranych polityków, to upublicznione informacje były ważne na tyle, by nie karać dziennikarzy i wydawcy.