W rozmowie z wp.pl znajomy posła relacjonuje, że Jakubiak kazał zrobić porządek z rachunkami biura. Poseł Kukiz’15 boi się kontroli z Sejmu oraz prokuratury. - Poseł podejrzewa, a właściwie jest przekonany, o czym głośno mówił przy innych, że wydał go poseł Tyszka - relacjonuje znajomy posła.

Po ujawnieniu przez portal kosztów wydawania przez Jakubiaka „Tygodnika Ilustrowanego” nawet jego zwolennicy nie szczędzili mu słów krytyki w sieci. Sprawa trafiła również do Pawła Kukiza.

Z informacji, o których pisał w czwartek portal wp.pl właściciel pisma, czyli Marek Jakubiak, na okładkach wydawanego przez spółkę BRJ Media, która wchodzi w skład grupy Browary Regionalne Jakubiak, pojawia się bardzo często. Składa życzenia z okazji Dnia Kobiet, zaprasza na spotkania i debaty o Polsce, czy też występuje jako laureat nagrody.

Nie byłoby w tym nic niepokojącego, gdyby nie fakt, że wydatki na taki sposób promocji opłacane są publicznymi pieniędzmi. Ze 174 tys. złotych rocznie, jakie Jakubiak otrzymuje z Sejmu na utrzymanie i koszty działalności biura poselskiego, część trafia do jego własnej firmy - dowiaduje się wp.pl.

- Pan poseł wydaje gazetę, pojawiają się tam jego ogłoszenia, artykuły na temat jego działalności itp., to wszystko jest opłacane ze środków na funkcjonowanie jego biura, czyli płaci sam sobie. W ten sposób dochodzi do transferu publicznych pieniędzy do spółki, w której ma on udziały - ujawnia informator WP.

Portal sprawdził, że rocznie na "korespondencję i ogłoszenia" Jakubiak wydaje 24,5 tys. złotych. O tym, że to duża suma, może świadczyć fakt, że prezes PiS wydaje na ten cel tylko 527 zł w ciągu roku. Większość pieniędzy z tego tytułu, jak twierdzi informator, ma trafiać właśnie do "Tygodnika Ilustrowanego".

Pismo ukazuje się w nakładzie 10-15 tys. egzemplarzy. Wydawcą i redaktorem magazynu jest współpracownica posła.