Główne założenie (projektu) jest takie, żeby opublikować dotychczas niepublikowane orzeczenia wydane z naruszeniem prawa przez Trybunał Konstytucyjny. Te trzy, których domagała się opozycja, ze strony KE też był taki postulat - powiedział PAP poseł Ast, który jest przedstawicielem wnioskodawców.

Jak zaznaczył, "ta publikacja nastąpi z zastrzeżeniami, w jakich okolicznościach te orzeczenia były wydane, i że z naruszeniem prawa".

Załatwiamy zaległą sprawę, która budziła emocje i która do tej pory jest podnoszona przez opozycję w formie zarzutu pod adresem premiera, że nie publikuje tych orzeczeń - mówił polityk.

Trzeba mieć pełną świadomość, że dotyczą one (orzeczenia, które mają być opublikowane - PAP) aktów, które już nie obowiązują więc nie ma już problemu skutków prawnych - wskazał.

Ast o projekcie ws. TK: chcemy zakończyć spór i bezzasadne oskarżenia

Nowelizacja polega na zobowiązaniu prezes TK i kancelarii premiera do publikacji niepublikowanych do tej pory orzeczeń, które uznajemy za wadliwie i wydane z naruszeniem prawa - tłumaczył Ast na czwartkowej konferencji prasowej w Sejmie. Jak wskazał, chodzi o publikację orzeczeń z marca, lipca i listopada 2016 r.

Zapowiedział też, że po wejściu w życie noweli "błyskawicznie" orzeczenia te zostaną opublikowane w odpowiednich dziennikach urzędowych.

Dla zakończenia tego sporu, tych bezzasadnych oskarżeń, że orzeczenia nie są publikowane zdecydowaliśmy się na właśnie taką nowelizację. Tym bardziej, że też takie było oczekiwanie ze strony Komisji Europejskiej i części opinii publicznej w Polsce - mówił.

Z punktu widzenia formalno-prawnego ta publikacja nie będzie miała jakiegokolwiek znaczenia. Natomiast dla zaspokojenia oczekiwań ze strony KE podjęliśmy taką decyzję, która - mam nadzieję - zakończy spór wokół publikacji. To gest z naszej strony - dodał.

Budka o projekcie PiS ws. orzeczeń TK: kolejny przykład "totalnych absurdów"

Według Borysa Budki (PO) to kolejny przykład "totalnych absurdów" w wykonaniu PiS. - To tak, jakby posłowie PiS, do uwierzenia, że Ziemia jest okrągła, potrzebowali specjalnej ustawy - ironizował poseł. Zwrócił uwagę, że zgodnie z konstytucją niezwłocznie muszą być opublikowane wszystkie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. "Do tego nie potrzeba żadnej ustawy" - zaznaczył.

Po raz kolejny PiS pokazuje, że ponosi totalną porażkę na arenie międzynarodowej. Nic nie dały kłamstwa i manipulacje zawarte w "białej księdze", którą przedstawił w Brukseli (premier Mateusz Morawiecki), bo przedstawiciele Unii Europejskiej już po prostu temu rządowi nie wierzą - ocenił poseł PO.

Rano dowiedzieliśmy się, że posłowie PiS będą zmieniać przed chwilą uchwalone ustawy o Sądzie Najwyższym i ustawę o ustroju sądów powszechnych, a teraz dowiadujemy się, że PiS - wbrew temu, o czym przez wiele miesięcy zapewniał - jednak opublikuje zaległe orzeczenia TK - zaznaczył.

W ocenie Budki premier Morawiecki ma konstytucyjny obowiązek, by "jeszcze dzisiaj opublikować wszystkie zaległe orzeczenia Trybunału, a prezydent jeszcze dzisiaj powinien zorganizować zaprzysiężenie trzech legalnie wybranych sędziów TK".

Dzisiejszy dzień pokazuje absolutny chaos w obozie władzy, pokazuje, że gwałtownie szuka się próby wyjścia z tej kompromitacji, która od dwóch lat trwa na arenie międzynarodowej - oświadczył Budka.

Jak dodał, "trzeba zaprzysiąc trzech legalnie wybranych sędziów TK, wycofać się z absurdalnej, niekonstytucyjnej zmiany o Krajowej Radzie Sądownictwa" oraz - jak dodał - "wyrzucić z Trybunału sędziów dublerów i przywrócić do orzekania trzech legalnie wybranych sędziów TK".