Wśród pytań do Joanny Lichockiej pojawiło się m.in. to dotyczące projektu zaostrzenia prawa aborcyjnego. Posłanka zdecydowanie sprzeciwiła się temu projektowi zaznaczając, że nie jest to projekt PiS-u, a jest on „firmowany przez Kaję Godek i środowiska, które z PiS mają niewiele wspólnego”.

To projekt bardzo radyklany, który zakłada nadrzędność interesów dziecka nienarodzonego nad życiem i zdrowiem kobiety. Dramatyczny wybór miedzy losem kobiety a nienarodzonego dziecka ten projekt stawia jednoznacznie po stronie nienarodzonego dziecka. Żąda się w projekcie, by kobieta została zmuszona do donoszenia każdej patologicznej ciąży - powiedziała Lichocka.

Jej zdaniem przerywanie ciąży jest złem, natomiast są sytuacje, które nie pozwalają na poparcie radykalnego zaostrzenia prawa aborcyjnego; a obecną propozycję środowiska Kai Godek i powstały projekt oceniła na miarę ludzką nieludzkim.

Posłanka dodała, że z inicjatywy polityków PiS, którzy są za życiem, został złożony wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o interpretacje obecnie obowiązującej ustawy, która bardzo dobrze chroni życie. Chodzi nam o to, by nie nadużywać przepisów tej ustawy do przerywania ciąży w przypadkach dzieci, które mogą żyć samodzielnie, czyli np. z zespołem Downa - wyjaśniła.