Postulat dot. 35-godzinnego tygodnia pracy jest jednym z filarów Razem od zarania, ale teraz partia zamierza zebrać 100 tys. podpisów i złożyć projekt ustawy w Sejmie.

- Każdemu, który pracuje, należy zapewnić podstawowe bezpieczeństwo i stabilność. Stać nas na to, żeby skrócić czas pracy, żeby przywrócić pracy godność - mówił Adrian Zandberg podczas obchodów pierwszomajowego święta w Poznaniu. - To jest hańba, że prawa pracownicze są traktowane jako prawa drugiej, a często trzeciej kategorii - prawa, których nie trzeba przestrzegać, bo najważniejsze jest prawo właściciela do zysku. To musi się skończyć - dodawał.

„Wychodząc naprzeciw palącej potrzebie społecznej - ulżeniu przepracowanym i przemęczonym pracownicom i pracownikom w Polsce - ustawa ma na celu zmniejszenie ogólnego wymiaru czasu pracy z 40 do 35 godzin w tygodniu” - czytamy w projekcie przygotowanym przez Razem.

- Raport Ipsos Global wskazuje Polskę jako jedenasty najbardziej zapracowany kraj świata - twierdzą inicjatorzy projektu.

Autorzy powołują się też na badania, które wskazują na to, że skrócony tydzień pracy pozwala na lepszą wydajność i planowanie pracy, zmniejsza poziom stresu i zwiększa odporność na choroby. Oczywiście niesie też ze sobą profity w postaci dodatkowego czasu spędzonego z rodziną lub przeznaczonego na prace domowe czy relaks - czytamy na stronie strajk.eu.

- Ośmiogodzinny dzień pracy został wywalczony przez pracowników sto lat temu. Czasy się zmieniają, technologia idzie do przodu, nie ma powodu, żebyśmy pracowali tyle co wtedy, gdy nie było nawet pralek, a po ulicach jeździły dorożki - podsumowuje Marcelina Zawisza.