Ja mam wrażenie, że dzisiaj zmieniła się struktura walki frakcyjnej w PiS-ie. Do tej pory to była walka, która polegała na tym, żeby się dopchać do tego przysłowiowego ucha prezesa. Dzisiaj to już dużo bardziej wygląda na pozycjonowanie się różnych grup na czas po Kaczyńskim - mówił w audycji "Gość Radia ZET" były spin doktor PiS, Michał Kamiński. Moim zdaniem niezależnie od tego, jakie są przyczyny pobytu Jarosława Kaczyńskiego, to mam takie wrażenie, że do ludzi zaczęło docierać po prostu, że będzie czas po Kaczyuńskim i oni się już na ten czas szykują - dodał polityk.

Jego zdaniem, nie wiadomo bowiem na co chory jest prezes PiS. Być może to jest rzeczywiście, że tak powiem, kolano, i trzeba mu życzyć powrotu do zdrowia - powiedział. Wyjaśnił, że dociera do niego wiele różnych plotek na temat zdrowia Jarosława Kaczyńskiego, trudno więc wyrokować, czy rozstrzygnięcie wojny o przywództwo w PiS zajmie miesiąc, czy też może dwa lata. 

Kamiński nie chciał jednak powiedzieć, kogo uważa za najpoważniejszego kandydata do przejęcia władzy. Nie ma sensu, żebym komuś szkodził albo pomagał w ten sposób. Gołym okiem widać, jakie tam są ośrodki władzy. Jest z całą pewnością też bardzo ambitny młody polityk o bardzo solidnym zapleczu, czyli Zbigniew Ziobro - zauważył.

Jest ta grupa wokół Joachima Brudzińskiego, taka chyba najbardziej lojanlna wobec prezesa, ale są też środowiska radiomaryjne, które wydają pewne pomruki. A jak sądzę, jedynym środowiskiem, które jest gotowe do życia poza PiS-em, do przetrwania poza PiS-em, to są właśnie te środowiska radykalnie katolickie - kontynuował opis partyjnych frakcji polityk UED-PSL.

Uznał jednak, że przywódcą partyjnym nie będzie raczej premier Mateusz Morawiecki. Ewidentnie moim zdaniem widać, że Mateusz Morawiecki nie jest formatem przywódcy politycznego. Jest technokratycznym, lepszym lub gorszym, to zobaczymy po owocach w gospodarce, natomiast ewidentnie on nie formułuje przekazu politycznego - zauważył.

Brudziński: Jarosław Kaczyński ma pełna kontrolę nad tym, co się dzieje w partii

Szef MSWiA był pytany w TVN24, jak czuje się prezes PiS Jarosław Kaczyński. Brudziński podkreślił, że niektórzy rozpuszczają różnego rodzaju informacje poprzez szeptankę, przez wrzucanie do portali społecznościowych wyjątkowo paskudnych, nieprawdziwych, kłamliwych, załganych informacji nt. stanu zdrowia Jarosława Kaczyńskiego.

Zaznaczył, że już w wakacje ub. roku był pytany, czy to prawda, że Kaczyński jest w klinice onkologicznej w Bydgoszczy, a we wtorek dowiedział się z takiej szeptanki paskudnej, że rzekomo prezes PiS jest w klinice onkologicznej w Gliwicach .Otóż mogę powiedzieć tylko tyle - Jarosław Kaczyński rzeczywiście ma problem z kolanem, to kolano go boli, pracują nad tym kolanem wybitni ortopedzi, ale na polityczną emeryturę się nie wybiera - podkreślił szef MSWiA.

Dodał, że ci którym być może roi się w głowie coś na kształt zamiany premiera Kaczyńskiego albo zastąpienia go na stanowisku szefa partii, muszą jeszcze uzbroić się w długą i to bardzo długą cierpliwość. Jarosław Kaczyński ma pełna kontrolę nad tym, co się dzieje w partii, jesteśmy w ciągłym kontakcie. Kolano zostanie wyleczone, mam nadzieje, w niedługim okresie i wróci do intensywnej pracy - powiedział Brudziński.

 Dopytywany czy prezes PiS będzie musiał przejść jakąś operację, odpowiedział, że na tym etapie nie ma mowy o operacji, ale oczywiście w takich sytuacjach będą decydowali lekarze.